Myśliwce z sześciu krajów NATO - Polski, Danii, Francji, Hiszpanii, Rumunii i Wielkiej Brytanii wielokrotnie w ciągu ostatnich czterech dni zostały poderwane w związku z pojawieniem się rosyjskich samolotów w pobliżu przestrzeni powietrznej Sojuszu.
Rosja wyprowadziła z bazy na anektowanym Krymie na otwarte morze cztery okręty podwodne - napisał w sobotę na komunikatorze Telegram rzecznik władz obwodu odeskiego Serhij Bratczuk. Okręty, według niego, mogą odpalać pociski rakietowe z głębokości 50 metrów.
Wartość bojowa jest duża, jeśli decydują się na desant na Odesse. W ruskiej armii podwodniaki to akurat twardzi ludzie, dbają o sprzęt, nic nie wybuchnie. Pytanie tylko po co? Ewakuacje morska z Mariupola i tak maja zamkniętą. Tylko może chodzić o straszenie bronią atomową, niestety te jednostki ją mają.
„Chytra Baba z Radomia”, potem przychodzi „chytry Janusz”, rząd daje, a my płacimy – napisał na Twitterze polityk Konfederacji Sławomir Mentzen. Polityk, który przedstawia się jako liberał i kpi z państwowej pomocy dla firm, sam korzystał ze wsparcia w czasie pandemii – co wypomnieli mu...
Przeprowadź się, to dobry moment na kawalerkę, jesteś na swoim. Piękne drzewo za oknem, nawet wiem gdzie zawieszę hamak. I do rzeczy, mija drugi tydzień i jestem wrakiem człowieka. W środę spałem w hotelu Inncostam, było ok ale za mało. Ptaki hałasują strasznie, wszystkie rodzaje, krzyki, Jarki, grdyki i uj wie co. Wiem, to jest śmieszne, ale czy ktoś ma podobny problem z ptakami za oknem? #polska #gorzkiezale
@Ravenlot otruj to drzewo. Niech spruchnieje i jego martwe gałęzie uszkodzą czyjegoś szrota. A najlepiej niech spadną jakiemuś bachorowi na łeb. Następnie utwórz antydrzewną koalicję z madkami lvl 40 na lokalnej grupie sąsiedzkiej. Badyl zostanie ścięty, a latające szczury odejda
W obecnej sytuacji można sobie przypomnieć to dzieło literatury polskiej przedstawiające sposób myślenia i poglądy modelowego krasnoarmiejca. Autor był agentem wywiadu na wschodzie.
Rosyjski generał Władimir Szamanow oświadczył, że informacje o napromieniowaniu w lesie czarnobylskim to fejk, ponieważ w czasie II wojny światowej prowadzono tam intensywne działania partyzanckie i nikt nie uległ chorobie popromiennej.