Ostatnia cyfra po wciśnięciu plusa to sposób w jaki umrzesz:
1. Trafia Cię piorun podczas wchodzenia na giewont 2. masz zeznawać w sprawie sądowej, siedzisz w więzieniu z wrogami, giniesz powieszony na prześcieradle 3. Utknąłeś w wąskiej szczelinie głęboko w tatrzańskiej jaskini 4. Wypadasz w nocy ze swojej motorówki na haju, jesteś bogatym=wpływowym człowiekiem sukcesu
19 września 1991 roku, dokładnie 31 lat temu, wędrujące po Alpach Ötztalskich niemieckie małżeństwo Erika i Helmut Simon natknęło się na zmumifikowane zwłoki mężczyzny. Ciało zamrożone w lodowcu na wysokości 3210 m n.p.m. było w tak dobrym stanie, że odkrywcy uznali, iż należy ono do zmarłego tragicznie turysty. Nawet im przez myśl nie przeszło, że człowiek ten zmarł aż 5300 lat temu! Kiedy tylko to ustalono, stał się jedną z najsłynniejszych mumii
@DoloremIpsum: emocje to jedno a rzeczywistość to drugie. Ruscy nie pozwolą na wyrwanie się BR z ich łap, w ew. skończy się jak w Armenii gdzie władzę miał przejąć nominalnie prozachodni Nikol Paszynian ale jak przyszło co do czego to trzymal się z ruskimi
Sprawcy trafili za to do celi śmierci. Czego dowodzi ten przypadek?
@tomosano: wyobraź sobie, że dwójka białasów porywa, gwałci i zabija czarnoskórych. I powiedz mi, że nie byłoby fali zamieszek, wypowiedzi polityków, protestów i mówienia o tym w mediach 24/7.
@MegGriffin dokładnie tak, dźwięk spadającej kulki jest zjawiskiem technologicznym i najczęściej zdarza się w blokach z wielkiej płyty żelbetowej. Ów dźwięk wydają zbrojenia stalowe, które w dzień pod wpływem temperatury nieznacznie się napinają i wykrzywiają. W nocy, gdy temperatura spada, uwzględniając zasady fizyki stalowe pręty powracają do pozycji wyjściowej. Pręt odpręża się (kulka spada) i dalej oscylacyjnie powraca (kulka toczy się).