Od jakiegoś czasu zastanawiałem się kto kupuje tak drogie mieszkania. Moja ciekawość wzrosła przy cenach około 6000zl/m2 na moim zadupiu i 9000zł/m2 w stolycy. Szybko dostałem odpowiedz- kupują największe lebiegi i ekonomiczne ofermy z mojego otoczenia.
Wisienką na torcie jest trzydziestoletnia, niezależna i nowoczesna (a przez to samotna) humanistka, która kupiła zrujnowane 38m2, w bardzo starym budownictwie, za 380k. Oczywiście na kredyt. Całość, z podatkami/opłatami/remontem, wyjdzie prawie 500k. A dlaczego uparła się
Wisienką na torcie jest trzydziestoletnia, niezależna i nowoczesna (a przez to samotna) humanistka, która kupiła zrujnowane 38m2, w bardzo starym budownictwie, za 380k. Oczywiście na kredyt. Całość, z podatkami/opłatami/remontem, wyjdzie prawie 500k. A dlaczego uparła się













#perfumy