Gdyby Wolski potrafił wyczuć koniunkturę to by zaprosił do Wrocławia Pana Pułkownika i przy butelce polskiej wódki omawialby na żywo postępy Ukraińców. Na wyparcie Ruskich z Krymu wpadłby gość specjalny (Zychowicz) a na wypchnięcie Rosjan na rzekę Don Bartosiak.

Prawy_Kacper










