Dziwną rzecz, która zauważyłem w pracy, jest to, że najmilsze osoby to często Oskarki/Chady. Prawie zawsze pozytywni, życzliwi dla chłopa, chętni do pomocy. Ciężko to opisać, ale samo przebywanie z takimi ludźmi w jednym miejscu ma pozytywny wpływ, przynajmniej na mnie.
#przegryw Bycie tagowym "celebrytą" [pajacem] nie dla chuopa, przerosło chuopa. Wolę mieć atencję tylko od paru najbliższych osób i wyebane mam na świat, dla świata to bym mógł nie istnieć w ogóle.
Ja już naprawdę o niczym innym nie marzę, jak chociażby ostatni, jedyny jeden raz, być w łóżku z kobietą (najlepiej z m--f'em jak ostatnim razem)... Czy ja już za wiele wymagam? Nie chodzi mi już o stosunek płciowy, lecz po prostu o odrobinę miłości w postaci przytulania się pod ciepłą kołderką... Tylko to chciałbym chociaż ostatni raz doświadczyć...
Myśli samobójcze o tej porze się u mnie pojawiają