Najgorsze jest to jak muszą się czuć poprzedni selekcjonerzy począwszy od Engela na Brzęczku skończywszy. Jakby ktoś im splunął w twarz. Kadra Michniewicza zagrała taki sam paździerz (jeśli nawet nie gorszy), niż za kadencji poprzedników, ale to właśnie Michniewicz będzie teraz "bogiem" polskiego futbolu. To on będzie zapraszany na bankiety, jako ekspert do studia. To jego "strzałki Gmocha" będziemy od teraz oglądać w analizach taktycznych w przerwie meczu. To jego nazwiskiem będą
konto usunięte






























