Chlop bedzie ogladac Resident Evil: Afterlife. Na pewno na trojce bylem w kinie z kolega z terapii i jego dziewczyna. Czworka tez mi sie wydaje znajoma, wiec tutaj moglo byc podobnie. Piatki juz chyba nie ogladalem. Jedynka doprowadzila mnie w gimbazie do tygodniowego stanu lekowego - myslalem, ze swiat sie skonczy. Zawsze bylem troche opozniony, ale to byla moja popisowa akcja. Juz nigdy wiecej zadne dzielo kultury w taki sposob na mnie
@akaisterne: Podobała mi się ta część. Fajną miała atmosferę zamknięcia w otoczonym przez zombie wieżowcu w środku miasta. Miało się wrażenie, że ten wieżowiec to ostatni bastion ludzkości.
7 dzień na tym bupropionie i to chyba zaczyna działać, bardziej skoncentrowany się czuję i jakbym miał spokojniejszy umysł oraz myśli, nie mam takiego natłoku. Taka paroksetyne zaraz 3 miesiąc zaczne brac i nic ona nie daje #przegryw #bupropion
#przegryw Odpalam tego Dooma Eternala. Może uda mi się przejść slayer gate. Wczoraj próbowałem z 15 minut, ale ciągle ginąłem. Muszę więcej pograć, żeby lepiej poznać zachowania demonów i skuteczniej unikać ich ataków. W tej grze trzeba być w ciągłym ruchu, inaczej kaput.
Kolejny udany wypad do klubu za mną. Po 3 godzinach w klubie i odbiciu się od pięciu po kolei dziewczyn jak od ściany przysiadłem się do dwóch dziewczyn, jedna 7/10, druga gruba, jako, że tylko gruba się tylko angażowała w rozmowę to skupiłem się na niej, gadaliśmy ponad godzinę, złapałem ją za dłoń i gładziłem, obyło się bez negatywnej reakcji z jej strony. Poszliśmy do palarni, tam znalazł się amant dla ładniejszej
Jest tu ktoś kto się jeszcze nie poddał i regularnie próbuje wyjść z przegrywu? Albo z niego wyszedł i podzieli się historią (tak wiem, że zaraz ktoś napisze "to znaczy, że nigdy w nim nie był"). U mnie wszelakie próby trwają już z jakieś dobre 8-9 lat i czuję się jakbym wtaczał przeogromny kamień syzyfowy, który za każdym razem się stacza i muszę zaczynać od nowa. Nigdy nie przestałem próbować, coś tam
@Rajbond: To pierwsze to nawet nie wiem czym było, a z drugim to się zgodzę. Ta książka sprzedała się w sporych ilościach i przybliżyła nasz tag szerszemu gronu odbiorców.