Wykop.pl Wykop.pl
  • Główna
  • Wykopalisko300
  • Mikroblog
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj się
  • Wykop.pl
  • Ciekawostki

    Ciekawostki
  • Rozrywka

    Rozrywka
  • Sport

    Sport
  • Motoryzacja

    Motoryzacja
  • Technologia

    Technologia
  • Informacje

    Informacje
  • Gospodarka

    Gospodarka
  • Podróże

    Podróże

Dostosuj Wykop do siebie

Wybierz treści, które Cię interesują
i zapisz jako Własną kategorię.

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Profil firmowy

Odmien_Byc

Dołączył 5 lat i 6 mies. temu
  • Obserwuj
  • Akcje 158
  • Znaleziska 1
  • Mikroblog 157
  • Obserwujący 83
  • Obserwowane 3
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 02.06.2019, 12:55:25
  • 5
A gdyby tak mówić "dziękuję" zamiast "dej"?

Wiecznie jest nam mało albo jest nie po naszej myśli. Nie doceniamy tego, co mamy i co nas spotyka.

Na razie brzmi jak mądrość z demotywatorów, ale przyjrzyjmy się temu bliżej. Życie codzienne często wprowadza swoistą rutynę, pewne nawyki lub wręcz obrzędy - wszystko jest takie oczywiste, że mam dach nad głową, że mam co jeść, że z dziewczyną/chłopakiem (co kto lubi) się dobrze układa itd., że nie zwracamy na to zbytniej uwagi dopóki wszystko gra. Nasz mózg w celu optymalizacji zużycia swojej “pamięci operacyjnej” ignoruje rzeczy, które już zna. Wychodzi z założenia, że po co drążyć temat. W ten szczwany sposób przyzwyczaja nas do tego, co już znamy - szczególnie, gdy nie wprowadza to dla nas jakiegoś dyskomfortu.

Z
OdmienByc - A gdyby tak mówić "dziękuję" zamiast "dej"?

Wiecznie jest nam mało alb...

źródło: comment_YixE5UvLHBrOyOM9yaV0D0ZZnhLPiMNd.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 31.05.2019, 14:48:02
  • 42
Saudade, czyli o portugalskiej tęsknocie za utraconym szczęściem

Portugalczycy mają w swoim języku piękne słowo, które warto znać, bo być może nawet nie wiedzieliście, jak często odczuwacie stan psychiczny, jaki opisuje. To słowo brzmi „saudade”. Co oznacza? Podobno jest nieprzetłumaczalne, najbliższym odpowiednikiem byłaby „nostalgia”, ale to bardzo duże uproszczenie dla portugalskiej wartości narodowej. Saudade to znacznie więcej.

To tęsknota za utraconym szczęściem i świadomość tego, że ono nigdy nie wróci; to smutek i cierpienie, ale też – i to jest cecha bardzo wyróżniająca – zdolność radowania się wspomnieniem o dobrych chwilach; to przykrość spowodowana wiedzą, że na 99,9% nie odnajdziemy już zagubionego raju i nieracjonalne przywiązanie do promila nadziei. To „dobroć, która sprawia cierpienie i zło, które nas raduje” (Manuel Melo).

Nie
OdmienByc - Saudade, czyli o portugalskiej tęsknocie za utraconym szczęściem

Portu...

źródło: comment_pRxBI11MdR7x2d0qHyeApoWgfPh4lPt3.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

audiohead
audiohead
audiohead
31.05.2019, 16:17:27 via Android
  • 8
@Odmien_Byc i w ten klimat świetnie wpisuje się ten album Thievery Corporation
audiohead - @Odmien_Byc i w ten klimat świetnie wpisuje się ten album Thievery Corpor...

źródło: comment_wnggkAQmb4hkh3UzHJmtcVgnVk5cnK6D.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Usted
Usted
Usted
31.05.2019, 17:14:52
  • 4
@Odmien_Byc:
Usted - @Odmien_Byc:

źródło: comment_FvoI3StivfXV3zEGyXFXBFzLmS7PKSyp.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 30.05.2019, 13:29:50
  • 13
Panowie! Sami sobie robimy krzywdę!

Zdarza się nam narzekać, że “baby są jakieś inne”. Podobnie zresztą robią panie. Dobrze tak zwalać winę na jedną stronę, prawda? Są jednak zachowania, których unikanie polepszy nam życie codzienne z (przyszłą) partnerką i innymi kobietami.

Jednym z nich jest zaprzestanie dłubania w nosie. Dobra, ale to wiemy.

Nierzadko
OdmienByc - Panowie! Sami sobie robimy krzywdę!

Zdarza się nam narzekać, że “baby ...

źródło: comment_CLgpeONP6LiteIH6MqbtYuISWLCVGtg6.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z.....c
Z.....c
konto usunięte 31.05.2019, 05:22:17
  • 0
@Odmien_Byc: W pełni się zgadzam, ale jest zbyt dużo facetów, którzy postępują w ten sposób - sytuacja nie do naprawienia.
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 29.05.2019, 14:51:18
  • 2
Czemu duża koalicja nie zawsze znaczy dobra koalicja?

Sporo słyszeliśmy przy okazji niedawnych wyborów (a będziemy słyszeć jeszcze więcej przed następnymi) o koalicjach, połączeniach, czemu ktoś nie chciał dołączyć, czemu ktoś się dzieli, rozpada itd. Warto zatem opisać zjawisko, które najwyraźniej nie każdemu jest znane, a mamy z nim do czynienia w bardzo wielu sytuacjach, nie tylko politycznych. Tym zjawiskiem jest synergia.

Synergia polega na tym, iż efekt współpracy danych elementów jest lepszy niż suma ich pracy osobno. Krótko mówiąc: 2+2=5. Na przykład ja jestem w stanie podnieść 50kg, sąsiad 50kg, ale razem przeniesiemy lodówkę o masie 120kg i te 20 kilo naddatku to właśnie efekt naszej pozytywnej synergii. Spotkać się z tym efektem możemy także w pracy intelektualnej, gdzie wskutek współpracy pojawiają się pomysły, jakie ludziom osobno nigdy nie przyszłyby do głowy. Dobra, to jest proste, zajmijmy się więc czymś mniej oczywistym, czyli ujemnym efektem synergii.

Skoro
OdmienByc - Czemu duża koalicja nie zawsze znaczy dobra koalicja?

Sporo słyszeliśm...

źródło: comment_6IYPGaXi41J3JB95jB5iZf5vpMYd7EHb.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 27.05.2019, 19:28:36
  • 8
O wyborach do PE

Wyniki wyborów: PiS 45,57%, KE 38,29%, Wiosna 6,04%, Konfederacja 4,55%, Kukiz’15 3,7%, Lewica Razem 1,24%. Tylko trzy ugrupowania przekroczyły próg, Konfederacji niewiele zabrakło (hello darkness my old friend xD), plankton staje się jeszcze bardziej planktonowy. Bardzo wysoka frekwencja o dziwo nie zaszkodziła pisowcom, prawdopodobnie ich sztab nauczył się grać na niezdecydowanych. Jakie wnioski i obserwacje przytoczyłbym na szybko?

Co do hegemonów – PiS znowu rozpykał opozycję. KE była na lekkiej fali wznoszącej, dostała trochę głosów po filmie Sekielskich, ale dużo ważniejszymi tematami były LGBT, euro i socjale (co nie ma sensu, bo co ma UE do polskich socjali, ale wyborca nie musi o tym wiedzieć), które partia rządząca dobrze wykorzystała. Wystarczyło wrzucić te kwestie na grilla, podsycać pod nimi ogień i ze spokojem patrzyć, jak ludzie uciekają od skwierczącego tłuszczu i zwracają ku tobie, obrońcy polskości – w spolaryzowanym społeczeństwie niezaangażowani widzą tylko alternatywę PiS vs PO, więc jeśli PO/KE została przedstawiona jako „ci tęczowi”, to wybór dla wielu niedzielnych wyborców poruszonych sprawą był tylko jeden. Rozegrane perfekcyjnie, ale pamiętajmy – grasz tak dobrze, na ile pozwoli ci przeciwnik.

Co
OdmienByc - O wyborach do PE


Wyniki wyborów: PiS 45,57%, KE 38,29%, Wiosna 6,04%...

źródło: comment_GDwmqgQ5YyzLEhJUwagKeFBVzFHSUO6t.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

danob99
danob99
danob99
27.05.2019, 19:43:56
  • 2
@Odmien_Byc: To jest pytanie czy stawianie na Kościół na dłużą metę się sprawdzi i czy wektor się nie zmieni. Polskie społeczeństwo się laicyzuje i to jest fakt, może teraz film Sekielskiego w krótkie perspektywie nie wpłynął zasadniczo na wybory ale w długiej kto wie ? Dodatkowo demografia również nie jest korzystna dla PIS najwięcej wyborców w grupie od 50+. KE przeważa w grupie 30-50. U młodych na remis, między PIS
  • Odpowiedz
danob99
danob99
danob99
27.05.2019, 19:50:37
  • 4
@ImperatorPL: dokładnie wszyscy mówią, że Kaczyński to geniusz no ale co on takiego zrobił. Z TVP ładuje tępą propagandę, rozdaje pieniądze i jeszcze może liczyć na kościół i Rydzyka. Geniuszem to by był jakby zrobił reformy, obniżył podatki, zrównoważył budżet i jeszcze by przekonał to tego wyborców. Tak to Ja mogę mówić, że Maduro w Wnezueli to też geniusz albo Mugabe w Zimbabwe.
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 25.05.2019, 15:31:51
  • 17
Boże spraw, by mje się tak chciało, jak mje się nie chce!

Zdarza nam się czasem w ten sposób wzywać do pomocy siły wszechświata, gdy nie mamy motywacji do wykonania danego zadania i zamiast uczyć się do egzaminu lub napisać ten nudny raport do pracy, prokrastynujemy, zmywając parapety w piwnicy, no bo nie może być tak w domu, że parapety w piwnicy są brudne. Myślimy wtedy “Kurczę, tyle mógłbym osiągnąć gdyby nie to moje lenistwo...”. A co jeśli to wcale nie lenistwo jest problemem, a emocje?

Prokrastynacja jest zasadniczo irracjonalna - odkładamy na później coś, co i tak musimy zrobić, a dodatkowo doliczamy odsetki w postaci stresu i poczucia winy. Wyjaśnieniem są właśnie emocje, które również są przejawem irracjonalności. Boimy się, że nie podołamy zadaniu, że będzie nudne, że będzie trudne, że odczujemy przez nie strach lub frustrację, więc nasz mózg mówi “O nie, tych emocji nie lubimy, one się wiążą z czymś złym, idziemy myć parapety i przeglądać fejsa”. No ale co ze świadomością, że musimy to zadanie i tak kiedyś wykonać? Otóóóż… nie do końca.

Mózg
OdmienByc - Boże spraw, by mje się tak chciało, jak mje się nie chce!

Zdarza nam s...

źródło: comment_0jssOlmt46TpR44Hp2d3zbr3342F8Awu.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
25.05.2019, 15:32:16
  • 5
Link do artykułu-źródła
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 24.05.2019, 13:01:44
  • 15
Jadąc wczoraj trochę przepełnionym pociągiem miałem okazję porozmawiać z pewną grupą osób. Osób w większości starszych, zaznaczam. Z osób młodszych byłem jedynie ja i dwie młode dziewczyny. Jako że w pociągu zazwyczaj śpię lub czytam książki, to będąc wyspanym sięgnąłem popatrzeć na te śmieszne znaczki na białym tle (co w sumie jest dobrym określeniem na książkę do programowania).

Starsi państwo, czyli dwie panie i jeden pan, dość chętnie rozmawiali o tematach obecnych i trochę bardziej przeszłych. Z zaciekawieniem zapytali nas czego to się uczymy i czy do sesji. Po uzyskaniu odpowiedzi… zaczęło się. Po chwili ciszy zaczęła się dyskusja nad młodym pokoleniem: że nic nie umie, że roszczeniowe, że pracować im się nie chce, że kiedyś człowiek więcej umiał i takie tam. Z lekkim uśmiechem powiedziałem, że zależy od osoby. Zaczęła się wtedy historia młodego chłopaka, kolarza, który to mógł przejechać 100 km na rowerze, ale do pracy w hucie “rączek ni mioł”. Czego się tam nasłuchałem! Dolałem jedynie oliwy do ognia stwierdzeniem, że część moich kolegów realnie myśli nad wykształceniem się, zdobyciem doświadczenia (albo i nie) i wyjazdem. Wtedy można było wysłuchać ciekawych stwierdzeń, że powinni sami sobie opłacić studia (jakby nie były z podatków lub pieniędzy studentów m.in. kierunków zaocznych) i potem jak chcą, to jechać.

Kosztowało mnie trochę trudu wytłumaczyć, że dzisiaj nie ma czegoś takiego jak mieszkania zakładowe (a przynajmniej nie spotkałem się z tym w Polsce), a które oni dostali po 8 lub 13 latach pracy (o czym powiedzieli), że za 2 300 netto na osobę w rodzinie kredytu hipotecznego się nie weźmie, a na mieszkanie nie odłoży, że o posiadaniu dzieci w tym czasie nie wspomnę. Młodzi nie są głupi i nie chcą iść do byle jakiej pracy (czytaj: nie dającej żadnych perspektyw zarobku na dom czy jakieś nie wegetatywne utrzymanie się). Starsze pokolenie wmawiało młodszemu, że studia i kształcenie są potrzebne, by mieć dobrą pracę, ale nie potrafią ponieść lub zrozumieć konsekwencji wpajania wysokich ambicji swoim dzieciom.

A
OdmienByc - Jadąc wczoraj trochę przepełnionym pociągiem miałem okazję porozmawiać z ...

źródło: comment_yM3SyCozLV1oAaYdyVqXLz0K8CbE7Vwe.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 23.05.2019, 18:13:29
  • 5
Przymus wyborczy - za i przeciw

Już w ten weekend wybory do Parlamentu Europejskiego, najmniej popularnej elekcji w kraju nad Wisłą. Polska brała do tej pory udział w trzech głosowaniach i w żadnym frekwencja nie przekroczyła 25% (dla całej UE wynosiła w tym czasie około 42%-45%). Zawsze przy okazji wyborów, także tych krajowych, pojawia się pytanie: jak zachęcić ludzi do głosowania? Jedną z propozycji jest przymus wyborczy - zbadajmy pokrótce temat.

Nie byłby to pomysł nowy, gdyż przepis o obowiązku głosowania istnieje w kilkunastu krajach - teoretycznie w około 20, ale w połowie z nich nie jest on sankcjonowany, zaś jednym jest Korea Północna, której może nie bierzmy pod uwagę; z państw bardziej rozwiniętych taki przepis posiadają Belgia, Australia czy Argentyna. Kary za niepójście na wybory są zazwyczaj niskie lub wręcz symboliczne, lecz recydywa może skutkować czasem pozbawieniem praw publicznych. Załóżmy zatem, że w Polsce również kara byłaby raczej symboliczna, coś jak mandat na kilku Mieszków.

Jakie
OdmienByc - Przymus wyborczy - za i przeciw

Już w ten weekend wybory do Parlamentu...

źródło: comment_2YGztIViJtrwlWfVC5iuanQoAKsMzw58.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 21.05.2019, 18:16:19
  • 7
Pisałem kiedyś o dysonansie poznawczym i jego ogromnej roli w naszym codziennym (ale też mniej codziennym) życiu. Towarzyszył człowiekowi od zawsze i dlatego od zawsze człowiek - spostrzegłszy fakt niedorównywania światu w jakiejś dziedzinie – czuł się źle, nie lubił tego, że odstaje i z braku możliwości zmiany świata, zmieniał siebie. Sprawę zawsze stawialiśmy tak: coś jest nie tak ze mną lub ze światem; potrzebuję zmiany; świata sam nie zmienię, więc zmienię się sam. Dzięki temu zawsze mieliśmy w umyśle silnik do rozwoju spowodowany chęcią uniknięcia przykrości. Ale wtem…

…wtem przyszły czasy postnowoczesne, w których dzikuskie emocje, resentyment i pseudoempatia zdetronizowały króla Rozsądka I Zdrowego i jego żonę, królową Logikę, oferując krwawą rabację na opresyjnej szlachcie myślących wszystkim, którzy doświadczali do tej pory przykrości. Jesteś gruby? Nie chce ci się ćwiczyć i pilnować diety? Wybierasz Rover zamiast roweru? Nie idzie ci w kontaktach damsko-męskich, bo trudno uganiać się za miłością, gdy zdychasz na schodach już po pierwszym piętrze? Są dwa rozwiązania.

Pierwsze: możesz przyznać się, że zawaliłeś, wziąć się w garść i jak dorosły, odpowiedzialny, myślący człowiek postarać się własnym wysiłkiem zmienić swoje życie na lepsze. Drugie: możesz znaleźć innych zazdrosnych, urażonych leniuszków puci-puci grubasków, którzy również skrycie obwiniają siebie za doprowadzenie swojego ciała (ale i umysłu) do stanu zapuszczenia, ale otwarcie tego nie przyznają i podjąć próbę zredefiniowania pojęć takich jak „piękno”, „atrakcyjność”, „prawo do” poprzez szeroko zakrojone akcje nieracjonalnego i bezwstydnego manipulowania ludzkimi uczuciami w celu zmiany społecznego odbioru otyłości li tylko dlatego, aby każdy kolejny cheetos chrupiący w twych ustach nie miał smaku serowego poczucia winy.

W
OdmienByc - Pisałem kiedyś o dysonansie poznawczym i jego ogromnej roli w naszym codz...

źródło: comment_Q0Sdjuv5cmEyTXK5LEazWIC2ckf8GIGy.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

bkwas
bkwas
bkwas
21.05.2019, 19:17:35
  • 2
@Odmien_Byc: Ja do dzisiaj nie rozumiem czemu tak ciężko niektórym przyznać się do błędu. Może ja mam inaczej? Może sprawa wychowania? Może genetyka? Nie wiem.

Dla mnie, przyznanie się do błędu, albo przyznanie komuś racji, bo użył odpowiedniej argumentacji to (i to może być głupie, ale tak mam) powód do małej dumy - bo w końcu umiesz się przyznać do błędu, a błąd to błąd - najczęściej coś złego.

Oczywiście,
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 21.05.2019, 13:32:16
  • 7
Czasem mam wrażenie, że brakuje dzisiaj na ulicach takich dużych megafonów, przez które ktoś by głośno krzyknął raz dziennie:

“OGARNIJ SIĘ!”

W komentarzach poniżej tekstu To Tylko Teoria o otyłości (link w komentarzu) można dostrzec ciekawe zjawisko: po stwierdzeniu, że otyłość jest chorobą niosącą dość poważne zagrożenia dla zdrowia i nie powinna być promowana jako coś pozytywnego pojawiło się mnóstwo komentarzy pełnych oburzenia. Po ich przeczytaniu w głowie pojawiło mi się tylko logo naszej stronki.

Niestety,
OdmienByc - Czasem mam wrażenie, że brakuje dzisiaj na ulicach takich dużych megafonó...

źródło: comment_lH7kbWQw5VDFb3cMeu0dcjlofW9VASYr.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
21.05.2019, 14:46:15
  • 0
@anonymous_derp: Po pierwsze: otyłość jest chorobą:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Otyłość
i ma ona wiele przyczyn, z czego najczęstszą jest lenistwo. Oczywiście, mogą być też pewne powody znajdujące się w psychice, choroby i inne.
Po drugie: żeby wyjść z otyłości jest wiele dróg (różne diety, ćwiczenia, terapie psychologiczne itd.) i nie będę ich rozpisywał. W najczęstszym przypadku terapia afirmatywna, budowanie motywacji, a następnie właśnie diety i ćwiczenia pomagają wyjść z otyłości (zastosowane w tej
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 19.05.2019, 15:11:11
  • 9
Ludzie: “Czemu prawica jest podzielona? Jak wy chcecie coś osiągnąć tak rozdrobnieni?”
Prawica: *łączy się w Konfederację*
Także ludzie: “Przecież to sztuczny twór! On nie ma sensu! Pewnie chodzi wam tylko o pieniądze i stołki!”

Ludzie: “Musicie przyjąć jakąś racjonalną postawę polityczną, a nie tylko odpały Korwina!”
Prawica: *wycisza Korwina i korzysta z populistycznych haseł oddalając na dalszy plan merytoryczną dyskusję*
Odmien_Byc - Ludzie: “Czemu prawica jest podzielona? Jak wy chcecie coś osiągnąć tak ...

źródło: comment_KxGOtlbvM12OmKJIZKpUWBXw9GopwwxL.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
19.05.2019, 15:19:42
  • 0
@solus_ipse: znam strony i ludzi, dla których nie ważne co owe środowiska zrobią - i tak będzie to złe. Nie mówię przez to, że te osoby przedstawione w poście się pokrywają i wszyscy pokazują takie podejście, ale przynajmniej się dobrze zazębiają. Mógłbym wymieniać konkretnie, ale to by było nieładne.
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
19.05.2019, 15:20:17
  • 0
@solus_ipse: niemniej dzięki za komentarz, faktycznie należałoby dodać, że taki aspekt i rozróżnienie też należy zauważyć.
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 18.05.2019, 18:39:42
  • 5
Ten tekst jest długi, zatem osoby nie mające czasu lub chęci na przeczytanie go zapraszam do ostatniego akapitu z wnioskami. Historia opisana w tym poście jest prawdziwa.

Pewien prowadzący, nazwijmy go Rybka, był na naszym wydziale dobrze znany i każdy student, który spędził chociaż dwa semestry na uczelni, dobrze wiedział kim ten pan jest i jak wygląda zaliczenie u niego. Przedostatni semestr w opinii starszych kolegów uchodził za łatwiejszy od wcześniejszych, toteż niemiłym zaskoczeniem było, gdy się okazało że jedno z trudniejszych koncepcyjnie laboratoriów jest prowadzone właśnie przez niego. Śmiech przez łzy był jedyną reakcją, na jaką było stać zmęczonych i zniechęconych studentów (czyli prawie wszystkich).

Legendy były prawdziwe. Pan Rybka był bardzo niepomocny, wprowadzał specyficzną atmosferę wyższości i lekceważenia, często nie odpowiadał na zadane pytania w sposób satysfakcjonujący, twierdząc, że powinniśmy to wiedzieć, a on jest tylko od sprawdzania i oceniania naszej pracy. Większość sprawozdań przyjmował za pierwszym razem z oceną 3.0, jednak w dwóch wypadkach, w których nie było sprecyzowane czego dokładnie mają dotyczyć wnioski (w pozostałych przypadkach były konkretne zagadnienia do omówienia lub nawet pytania, co wyróżniało ten kurs spośród innych) zwracał sprawozdania ciągle z byle powodu. Przykład? Ponieważ nie został tu dodany cudzysłów przy węźle odbiór, ponieważ na drugim miejscu po przecinku w wyniku jest 3, a u niego jest 4, ponieważ “wnioski są złe” i inne. Zwracanie sprawozdania bez powodu lub z rzuconym z pogardą tekstem “wnioski do poprawy” były dość standardowe. Próba uzyskania dodatkowych informacji kończyła się tekstem “ja już z panem skończyłem”. Oczywiście były jeszcze inne smaczki związane z tym panem, jak np. ocenianie zerojedynkowe.

Rozgoryczenie
Odmien_Byc - Ten tekst jest długi, zatem osoby nie mające czasu lub chęci na przeczyt...

źródło: comment_chhpdc26hCYFw1fRI7ENbjxzbC5dt5gX.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 17.05.2019, 14:45:21
  • 5
Akcyjność po tragediach

Przeczytałem wpis Dariusza Szczotkowskiego (link w komentarzu), w którym krytykuje polską „akcyjność”, czyli nagłą i intensywną aż do przesady reakcję polityków na jakąś tragedię lub wstrząs. Szczotkowski opisuje absurdy populizmu na przykładzie rządowych działań dot. karania pedofilii, spowodowanych oczywiście szokiem społecznym wywołanym przez dokument „Tylko nie mów nikomu” i z tymi uwagami się w 100% zgadzam, natomiast mechanizm tzw. akcyjności chętnie bym poruszył.

No bo zastanówmy się. Jedynym prawdziwym celem polityka jest zdobycie i trzymanie władzy – tak mówi politologia i tak mówi doświadczenie. Realizowanie, nazwijmy to operacyjnie, „dobrej polityki” (czytaj: dbanie o państwo, o ludzi itd.) jest celem wtórnym, a właściwie narzędziem do osiągnięcia tego podstawowego. Teraz: możemy dbać o ludzi po prostu i po cichu, bo czujemy, że tak trzeba, lecz to nie zapewni nam rozgłosu; niewielu docenia bohaterów codzienności. Możemy jednak wykorzystać szum medialny wokół jakiejś sprawy, wykorzystać środki o 1000% przesadzone i pokazać się całemu narodowi jako dobry gospodarz, który gasi pożary i łapie przestępców. A że wskutek nieprzemyślenia pochopnych poczynań gaszony budynek się zapadnie, a przestępca zostanie zgilotynowany za kradzież batonika? Oj tam, grunt, że była reakcja władz!

Z
OdmienByc - Akcyjność po tragediach

Przeczytałem wpis Dariusza Szczotkowskiego (li...

źródło: comment_QgnEZY15YFVwiEVs4BaX96AfSirdELie.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
17.05.2019, 14:46:16
  • 0
Wspomniany post Dariusza "Rurururkowca" Szczotkowskiego
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 16.05.2019, 18:26:18
  • 8
Leczenie smutku smutkiem

Raz na czas zdarza się, iż złapie nas choroba melancholijnego wieczoru, która wypełnia płuca, ściska serce i zwilża oczy słonym potokiem. Jednym z podręcznych leków na objaw takiego nocnego smutku jest muzyka, w którą lubimy uciekać, na której lubimy się opierać, poprzez którą chcemy się rozpogadzać. Ale podrzucę dziś inny, mniej intuicyjny sposób wychodzenia z chwilowego (bo chroniczny to zupełnie inna para kaloszy) smutku.

Trzymajmy się przykładu muzyki. Zapytani o to, jakiej muzyki powinniśmy słuchać na doła, odruchowo powiemy - wesołej, wszak chcemy się rozweselić. Moją niekonwencjonalną propozycją doraźnej terapii jest jednak paradoksalnie skrycie się pod żaglami najposępniejszej dostępnej playlisty, oddanie steru w ręce melancholii i bezwładne tonięcie w oceanie molowych dźwięków. Bywa, że po kilkunastu lub kilkudziesięciu minutach takiej żeglugi docieramy do punktu, w którym nasze smutanie staje się na tyle absurdalne, że aż nam z nim głupio.

Dysonans
OdmienByc - Leczenie smutku smutkiem

Raz na czas zdarza się, iż złapie nas choroba...

źródło: comment_zGVGFzQHlZ2XNCPHSPZXG8jX0fu7jmdf.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
16.05.2019, 18:27:48
  • 0
Pod linkiem artykuł przedstawiający inne hipotezy na temat tego, dlaczego słuchanie smutnej muzyki nam pomaga.
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
17.05.2019, 14:43:56
  • 1
@Catharsis: Wiesz, ta metoda to tylko propozycja. Mam doskonałą świadomość tego, że pomoże tylko niektórym i tylko czasami. W innych przypadkach nie ma co próbować na siłę, bo można tylko pogorszyć sprawę. Zmęczenie to częsty plaster na ból duszy - jak ciało jest zmęczone, mózg nie ma tyle czasu i zasobów na myślenie, ergo nie męczy nas tak smuteczkiem. Metoda jest bez znaczenia, grunt żeby z tych dołków się wydostawać.
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 15.05.2019, 13:40:10
  • 52
“Facts don’t care about your feelings”

To krótkie zdanie niesie ze sobą bardzo ważny przekaz. Przekaz, który wydaje się coraz bardziej potrzebny w dzisiejszym świecie. Nie można się obrażać na świat i na to, jacy jesteśmy.

Szczególne pole do popisu mają tutaj psychologia i socjologia, gdyż to one dostarczają nam bardzo “niewygodnych” faktów. Jak myślicie: kogo poruszą następujące zdania?

Między
OdmienByc - “Facts don’t care about your feelings”


To krótkie zdanie niesie ze s...

źródło: comment_nfBzLHyxOMpVQYZGb2IwxwxewfOrvPVo.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

J.....h
J.....h
konto usunięte 15.05.2019, 13:54:01
  • 13
@Odmien_Byc: Na fejsie już miałbyś usunięty ten post za mowę nienawiści i tyle byś miał ze swoich faktów.
  • Odpowiedz
rmweb
rmweb
rmweb
15.05.2019, 14:08:37
  • 7
Wyniki badań S.L. Bem zachęcają zarówno kobiety, jak i mężczyzn do pielęgnowania w równej mierze tego, co jest w nich stereotypowo męskie i kobiece. Wydaje się, że kobiecość nie tylko nie ucierpi, ale wręcz zyska, gdy pozwolimy jej na doświadczanie męskości. Mężczyźni niekoniecznie muszą stracić na swojej męskości, gdy pozwolą sobie na cechy stereotypowo przypisane kobietom. Może zatem warto spróbować inaczej spojrzeć na panujące w naszej kulturze stereotypy płci?


http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/59-niebieska-linia/432-meskosc-kobiecosc-androgynia.html
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 14.05.2019, 15:06:11
  • 12
Niesamowity rozdźwięk wywoływał we mnie kiedyś temat sztuki, a właściwie jej wartości. W końcu czym mierzyć jej wartość? O jej jakości decyduje poklask publiczności, czy jej wartość wskazywana między innymi przez znawców? Czy Pendereckiego da się słuchać? Co jest dobre, a co złe w niej? (zawiało wręcz etyką). Czy disco polo z TVS to muzyka?

Sztuka powstała aby zaspokoić ludzkie poczucie estetyki, które może “rosnąć w miarę jedzenia”; rolą sztuki jest również wywoływać emocje. Nie dziwi zatem, że w pewnym sensie miarą dzieła jest to, czy się ludziom ono podoba, czy też nie, oraz ilu osobom się podoba - skoro jest dla ludzi, to powszechna akceptacja danych dokonań artystycznych sprawia, że nabiera dodatkowo na wartości. Nieodłącznym elementem (a raczej konsekwencją) sztuki są emocje - i tak jak możemy cieszyć się słuchając “Don’t stop me now”, tak też możemy być zdołowani obrazami Beksińskiego. Wspomniana również “rosnąca potrzeba” może powodować, że dzieła muszą zachwycać coraz to nowym charakterem, oryginalnością czy przesłaniem, które chcielibyśmy w nich znaleźć, dostrzec lub chociażby się w nich doszukać. Tak oto płynnie przechodzimy na drugą stronę.

Z drugiej strony można nadać sztuce pewien mistyczny, metafizyczny wręcz charakter, mający znamiona wyższej idei. Skąd ten pomysł? Nie wiem, choć się domyślam. Być może to podejście zostało zapoczątkowane przez sztukę poświęconą religii. Wtedy takie dzieła powinny być jak najdoskonalsze, gdyż mają wychwalać coś lub być poświęcone czemuś, co jest doskonałością, a w tym celu służyłyby skomplikowane i wysublimowane środki artystyczne.

Ów
OdmienByc - Niesamowity rozdźwięk wywoływał we mnie kiedyś temat sztuki, a właściwie ...

źródło: comment_hvvYlLu5BZX3G1a8aHqcj6g4u8I9In7g.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

M.....e
M.....e
konto usunięte 15.05.2019, 13:57:55 via Android
  • 0

Komentarz usunięty przez autora

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 18.04.2019, 13:44:53
  • 24
Powszechną taktyką dzisiejszych ludzi jest obrażanie się, szczególnie na rzeczywistość. Feministki obrażają się na różnice między płciami, frustraci seksualni obrażają się na reguły gry na rynku matrymonialnym, wolnorynkowcy obrażają się na większość społeczeństwa i obecne władze, socjaliści obrażają się na naturalne nierówności między ludźmi w stanie posiadania wynikające z naszej motywacji i zdolności do ich pozyskania, teiści obrażają się na naukę, antyteiści obrażają się na filozofię i socjologię, proszczepionkowcy obrażają się na idee wolnościowe, antyszczepionkowcy obrażają się na naukę, płaskoziemcy obrażają się… no dobra - bez przesady, pisowcy obrażają się na peowców, peowcy obrażają się na pisowców, linuxowcy obrażają się na windowsowców, windowsowcy obrażają się na Windowsa i linuxowców, komuniści obrażają się chyba na wszystko (tutaj mi trudno wyszczególnić jedną lub dwie rzeczy, na które obrażają się komuniści, ponieważ w tych światopoglądach nie gra tak wiele, że trudno to skrócić do jednego zdania).

Jesteśmy zbyt delikatni. Krytykę bliskich nam ideologii lub przekonań traktujemy jak krytykę osobistą. Gdybyśmy tylko mogli przy rozważaniu jakiegoś zagadnienia odrzucić na chwilę swoje przekonania i umieć spokojnie, bezemocjonalnie przeanalizować dane zagadnienie...

[Marek Łobrażon]
_____________________________________
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
18.04.2019, 14:14:16
  • 1
@Ricostyczny: dlatego mamy co robić pracując nad sobą. Jeśli się pilnujesz, to jesteś na dobrej drodze, a to już bardzo dużo.

@JakTamCoTam raczej chodzi mi o to, że można mieć pewien światopogląd, np. być chrześcijaninem, ale jednocześnie się nie obrażać, kiedy ktoś to (szczególnie merytorycznie) krytykuje lub gdzieś w necie ktoś po naszych poglądach ciśnie, bo szkoda czasu i zdrowia na to, a w ostatnim czasie konflikty na wielu
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
18.04.2019, 14:47:18
  • 3
@azurri: świetnie to ująłeś. Właśnie o to mi chodzi, z tą różnicą, że "obrażanie się" na rzeczywistość oznacza dodatkowo nacechowanie emocjonalne, natomiast brak akceptacji rzeczywistości jest szerszym i mającym inny charakter pojęciem, ale tak, chodzi mniej więcej o to.

Poza tym trafnie podałeś tę prostą postawę: nie denerwować się z powodu byle błahostek, bo czymś takim jest spóźnienie się na autobus. Szkoda, że na co dzień po prostu jako ludzie
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
11.05.2019, 11:13:53
  • 0
@Ricostyczny @rmweb Sorry, nie zauważyłem :p.

Nie do końca się zgodzę. Są to dwie reakcje i dwie sfery, które przenikają się. Wiadomo, nie lubimy nie mieć racji, ani być gnojeni czy uważani za głupich z tego powodu. Istotnie, jest to dość częste zjawisko, o którym piszesz @rmweb. Niemniej po pierwsze: pisałem o czymś bardziej "zaawansowanym", tak jakby szczebelek wyżej, czyli kiedy byle jaki atak na moje poglądy czy
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
11.05.2019, 15:08:48
  • 1
@rmweb: tak, masz rację - powodem często jest neurotyzm, dochodzą nawet poważniejsze zaburzenia osobowości, z którymi w parze idzie właśnie niestabilność emocjonalna. Źródeł niestety tego jest wiele. Co do lęku przed byciem pokonanym - tak, ale dodałbym, że często jest to spowodowane również brakiem pokory, pychą, niedowartościowaniem czy dużym dysonansem między ego a super ego. Myślę, że ten lęk przed byciem pokonanym wynikać również może z braku pewności siebie. Niestety,
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 11.05.2019, 10:54:12
  • 16
Gdy miałem jakieś 11 lat, złapałem wielkiego smaka na borówki. Co jakiś czas mama kupowała pudełko tych owoców i na spółę z bratem szybko je opróżnialiśmy. Mówiłem, że mógłbym jeść je na tony, żywić się wyłącznie borówkami, nigdy mi to pudełko nie wystarczało. No i któregoś dnia dostałem cały koszyczek borówek, ten duży jak na truskawki, cały dla mnie. „Jedz, ile chcesz” – usłyszałem. No to co miałem robić? Przystąpiłem szczęśliwy do dzikiej konsumpcji pysznych leśnych kulek! Nie zjadłem chyba nawet dwukrotności tego, co zazwyczaj, a już miałem dość. Brzuszek boli, smak zatracony… Odstawiłem koszyczek i dostałem wstrętu do borówek na dłuższy czas, nawet teraz ich już tak nie lubię. Teraz morał.

Właściwie morały. Po pierwsze – ze wszystkim można przesadzić. Nieważne, jak wielką coś sprawia przyjemność, kiedy zakatujemy się tą rzeczą lub czynnością, prawdopodobnie nam zbrzydnie. Umiar jest bardzo ważny, bo dzięki niemu wszystko toczy się w naturalnym tempie, bez wielkich amplitud, których górki są niezwykle przyjemne, ale dołki nas wypalają.

Po drugie zaś – czasami warto przesadzać (nie tylko kwiatki), a także pozwolić komuś przesadzić. Moja mama w kontrolowanych warunkach pozwoliła mi sprawdzić moje możliwości, zweryfikować pragnienia i oczekiwania, dać sobie samemu lekcję ostrożności w deklaracjach. Borówki to przykład śmieszny, lecz chodzi o analogię – przenieście ją na związki, nałogi, sporty ekstremalne, pracę. Generalnie przesadzanie jest z definicji złe, ale jeżeli mamy bezpieczne warunki, chcemy się sprawdzić i nie mówimy o heroinie… dobrze czasami przesadzić, by przekonać się, jak reagujemy na sytuacje skrajne i ile jesteśmy czegoś tak naprawdę znieść, jak bardzo to coś lubimy czy kochamy. Tylko pamiętajcie – nie przesadzajcie z przesadzaniem!

[Konrad
OdmienByc - Gdy miałem jakieś 11 lat, złapałem wielkiego smaka na borówki. Co jakiś c...

źródło: comment_Q0hp0mpTiCL72ZheAAanQBZDOwslUPyc.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 10.05.2019, 15:38:36
  • 6
Jak widzę szczęście?

Szczęście niejedną ma twarz. Dla każdego może oznaczać co innego, jednak wszyscy uważamy je jako coś bardzo pozytywnego (ex definitione; to zdanie właściwie nic nie wnosi, ale w sumie jest fajnym wstępem). Dla chrześcijan to będzie przede wszystkim kontakt z Bogiem, dla epikurejczyków będzie to dbanie o większą ilość przyjemności w życiu niż cierpienia, a dla muzułmanów będzie to postępowanie zgodne z wolą Boga.

Moje osobiste zdanie na temat szczęścia (doczesnego) jest dość specyficzne. Upatruję je w swoistej syntezie stoicyzmu, epikureizmu i bardzo rozsądnie dawkowanego hedonizmu. Zaznaczam, że z każdego z tych kierunków wybieram sobie co chcę.

Pierwszym
OdmienByc - Jak widzę szczęście?

Szczęście niejedną ma twarz. Dla każdego może ozn...

źródło: comment_cblSOmNmTo2wFvyDY3fbkS2opj7HWMGB.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Autor
11.05.2019, 10:51:49
  • 0
@Ricostyczny: w tym temacie może być wiele spojrzeń i przemyśleń wartych podzielenia się, więc dobrze, że piszesz ;)
  • Odpowiedz
Odmien_Byc
Odmien_Byc
Odmien_Byc 09.05.2019, 14:51:16
  • 10
Nie wiem, czy jesteście fanami piłki kopanej, ale dzieją się w niej ostatnio rzeczy niestworzone, które przyprawiły mnie o refleksję. W skrócie: złożony w większości z młodych piłkarzy Ajax Amsterdam jako underdog dotarł do półfinału Ligi Mistrzów, najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych na świecie, odpalając po drodze wielkie marki jak Real Madryt czy Juventus, by przegrać w rewanżowym meczu półfinału z Tottenhamem po bramce w ostatniej sekundzie spotkania. Scenariusz jak z filmu. Do końca wydawało się, że Dawid pokona kolejnego Goliata i powalczy w finale, lecz historia nowych ulubieńców kibiców nie miała happy endu – po ostatnim gwizdku gracze z Niderlandów leżeli zapłakani na murawie, wiedząc, że stracili szansę życia, że być może już nigdy nie osiągną czegoś tak wielkiego, a już na pewno nie po takiej podróży. Powiedzieć, że im jest przykro, to jak nic nie powiedzieć.

Ale czy warto? Czy warto było pokonywać całą tę drogę, pełną zarówno trudu, jak i satysfakcji, by na koniec doznać tak ogromnego zawodu? Nie lepiej zamknąć się w twardym kokonie nawyków, daleko od wszelkich szans, ale też z dala od zagrożeń dla naszej pewności siebie i poczucia bezpieczeństwa? Wszak profesjonalni piłkarze poświęcają całe swoje życie piłce, więc pomyślcie, jak wielką przykrością musi być taka porażka na metr przed metą. Moim zdaniem było warto. Pomijając fakt, że już wcześniej osiągnęli sukces ponad stan – warto było narażać się na przykrość. Każdy z nas boi się porażki, bo porażka boli. Jeżeli jest uczciwa, to oznacza dodatkowo, że jesteśmy na coś za słabi, niewystarczający, pokazuje nam nasze miejsce w szeregu.

Tylko że cały ten nasz świat opiera się na porażkach. Metafora gry jest jak najbardziej adekwatna, bo praktycznie w każdej interakcji są jacyś wygrani i przegrani (czasami to nie jest gra o sumie zerowej, wtedy bywa, że razem gramy przeciwko losowi/naturze); zawsze ktoś się cieszy, a ktoś płacze; ktoś nie śpi, by spać mógł ktoś. Nie da się niczego osiągnąć bez ryzyka, że będzie nam przykro, a często to ryzyko się sprawdza i faktycznie nas niepowodzenie kłuje w serduszko. A więc gdyby tak piłkarze Ajaxu od wróżbity Macieja wiedzieli z góry, że dojdą tak daleko, ale przegrają, co napełni ich smutkiem i żalem – powinni startować w zawodach? Narażać się na takie nieprzyjemności? Myślę, że tak, bo przykrości psują nam życie, ale żyjemy dla zwycięstw.

OdmienByc - Nie wiem, czy jesteście fanami piłki kopanej, ale dzieją się w niej ostat...

źródło: comment_PNhKoRpyym8zVh7jv2i3JSmN1lsOOKNg.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

FarAwayFromMyDream
FarAwayFromMyDream
FarAwayFromMyDream
09.05.2019, 14:55:49 via Android
  • 0
@Odmien_Byc ej, ja dzisiaj straciłem szansę na coś wielkiego, od rana chodzę zdołowany ale nie wiem dlaczego to mi pomogło teraz
  • Odpowiedz
Azaajaszz
Azaajaszz
Azaajaszz
09.05.2019, 15:44:00
  • 2
Czy warto było pokonywać całą tę drogę, pełną zarówno trudu, jak i satysfakcji, by na koniec doznać tak ogromnego zawodu? Nie lepiej zamknąć się w twardym kokonie nawyków, daleko od wszelkich szans, ale też z dala od zagrożeń dla naszej pewności siebie i poczucia bezpieczeństwa? Wszak profesjonalni piłkarze poświęcają całe swoje życie piłce, więc pomyślcie, jak wielką przykrością musi być taka porażka na metr przed metą. Moim zdaniem było warto.


@Odmien_Byc
  • Odpowiedz
  • <
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • Strona 4 z 6
  • >

Marek Konrad

  • Przemyślenia filozoficzne domorosłych myślicieli, którzy zawsze dają z siebie jakieś 30%.
  • Polska
  • Facebook

Osiągnięcia

  • VIP
    od 06.04.2019

    VIP
  • Ekshibicjonista
    od 30.03.2019

    Ekshibicjonista
  • Rocznica
    od 24.03.2022

    Rocznica
  • Mikroblogger
    od 06.06.2019

    Mikroblogger

Autorskie tagi

  • #odmienbyc

Wykop © 2005-2024

  • Nowy Wykop
  • O nas
  • Reklama
  • FAQ
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności i cookies
  • Hity
  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • więcej

RSS

  • Wykopane
  • Wykopalisko
  • Komentowane
  • Ustawienia prywatności

Wykop.pl