Na naszych oczach dzieje się historia. Niedawno pisałem o panu, który poleca ominięcie zabezpieczenia różnicowego w skrzynce w celu poprawienia wrażeń odsłuchowych. Niezorientowanym przypomnę, że może to skutkować śmiertelnym porażeniem. W końcu jednak audiofile goniący napuszonego od elektryczności króliczka nie muszą się aż tak poświęcać, oto bowiem powstała audiofilska różnicówka!
W cenie około 3800 złotych otrzymujemy elegancki, czarny wyłącznik nadprądowy. Na holenderskim portalu audio przeczytamy o nim:
@Roszp: to juz nie lepiej wsadzić sobie taki kabel w dupe i odbierać organoleptycznie? Mniej pośrednich elementów. Albo na widelec i przez ucho do móżdżka.
@Benzen: Taki świeżo po zakupie jest bezużyteczny, dopiero po splątaniu kwantowym jest zabawa. Gdzieś na reddicie na kanale r/magic i r/voodoo mieli zabawę jak obracało nim na stacji. Masz dowód w ostatnim wywiadzie ze stacji.
źródło: comment_1592489849J81MIXxkxQtrApa4Y0rAR9.jpg
Pobierz