Jedyną osobą, która nie chciała jeść, był mój kuzyn.
- Marku, czemu nie jesz kotlecika? - zapytała jedna z kuzynek, wachlując się nabitym na widelec rozłożystym schabowym.
- Bo nie mam ochoty.
- Marzenka?! Co się Markowi stało? Zawsze lubił sobie podjeść. Wystarczy na niego spojrzeć, he, he.
- Narzeczona go zostawiła - ciotka obwieściła głosem przepełnionym mizerią.

































No nieeee... piątek, weekendu początek - czas na browarka, czipsy i batony... oraz kolejne rozdajo klasyki!
Witamy w kolonii! ( ͡º ͜
źródło: comment_1Vh56hwVWA9Yi6qdvvEIJINecw7nWn1e.jpg
Pobierz– Latarnia twojego intelektu nie świeci zbyt jasno, co?
– A po co ci światło w dzień, morra?
– Ech, nieważne...