Chyba bardziej dla siebie piszę ten post, niż dla kogoś, ale może ktoś przeczyta. Trzy dychy na karku, to opowiem wam pewną historię młode siurki.
Rok Pański jakiś 2002. Nie było jeszcze za bardzo internetu, więc herosy 3 robiły na osiedlu furorę, zwłaszcza że przecież dało się grać w kilka osób na jednym komputerze. W małym dwudziestomieszkaniowym bloku było nas siedmiu we względnie podobnym wieku plus jeden ziomeczek z bloku obok. Graliśmy
#pierdzepokotach Ostatni dzień sierpnia. Czas dowiedzieć się jakim kotełem będziesz w nowym miesiącu. Zaplusuj a ostatnia cyfra wskaże Ci Twoją sierściową transformację we wrześniu. cyfra 0
Jak byłam mała bardzo chciałam mieć kota. Rodzice nie chcieli, bo uważali, ze będzie niszczył meble, ale w końcu się zgodzili. Przytargałam do domu jakąś biedę od koleżanki, której kotka okociła się w garażu. Kociak oczywiście zgodnie z przewidywaniami drapał wszystko, co mógł i srał za szafą XD Po miesiącu bez poprawy tata postanowil go oddać, ale został problem, czyli ja. Tata napisał do mnie list, niby od mojego kota, ze wyjeżdża
@pani_doktor_od_arszeniku: Polecam kiedyś, najlepiej na dokładnie takim poszarzałym blokowisku w deszczu, puścić poniższy utwór. I żeby był to zwykły jesienny deszcz, nie jakaś ulewa czy burza. Przy okazji skupiając wzrok w jednym punkcie. Surrealistyczne uczucie, jedno z bliższych synestezji, jakie zaznałem.
Rok Pański jakiś 2002. Nie było jeszcze za bardzo internetu, więc herosy 3 robiły na osiedlu furorę, zwłaszcza że przecież dało się grać w kilka osób na jednym komputerze. W małym dwudziestomieszkaniowym bloku było nas siedmiu we względnie podobnym wieku plus jeden ziomeczek z bloku obok. Graliśmy
źródło: comment_1599740407KFngap29WkrV9OPA1uzYXG.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora