#przegryw 6.10 wstać i sie wyszykować żeby na 6.52 zdążyć na autobus. Muszę wyjść o 6.45. O 7.47 jestem w robocie. Robie do 16.10 bo i tak o 16.17 mam autobus powrotny. W domu jestem w zależności od korków 17.30-17.45. O 23 spać bo rano trzeba wstać. No i to za rewelacyjną kasę 5k brutto. Ehh ale się czuję jakbym w mordę dostał.
@bzikus: tyle że mlody lekarz kończąc studia w USA ma prawie milion kredytu studenckiego do spłaty i musi konkurować na prywatnym rynku pracy jak zwykły pracownik kołchozu. W Polsce studia ma opłacone i gwarancje miejsca pracy, w placówce która nie musi konkurować w ramach wolnego rynku i ma zagwarantowane centralne finansowanie. Czyli szpital może mieć miliony długu ale i tak będzie płacić takiemu lekarzowi po 300k miesięcznie co się dzieje
Macuga
Umysł mam twardy jak łokcie, więc mnie za to nie kopcie.
Nie fryzura czyni cię chadem
A poza tym dzień dobry w ten wtorkowy poranek
źródło: 1908
Pobierz