#przegryw nie mam odwagi odezwać się do kogoś pierwszy, bo wiem że nikt nie chce ze mną rozmawiać, tym bardziej że do mnie też z jakiegoś powodu nikt się nie odzywa, nienawidzę tego jaki jestem
@Lento_morte: ja pamietam we szkole średniej na początku roku coś tam próbowali sie do mnie odzywać bo sie nie znali, w jakiś załosny sposób probowałem odpowiadać, tworzyć zalążek rozmowy, oczywiście tak jak wspomniał przedmówca kończy się tym że po prostu znajdują sobie kogoś lepszego do rozmowy z kim mają lepszy flow (i nigdy tym kimś nie jesteś ty)
@Lento_morte: U mnie z-----a psychika (leczę się psychiatrycznie od 6 lat) + choroba genetyczna i przepuklina kręgosłupa 7mm, więc mam bóle kręgosłupa promieniujące na nogi. Ecccchhhh...
@Lento_morte: Powodzonka, polecam na przerwie jak jest taka możliwość to sobie telefon wziąć i słuchawki to przynajmniej nikt nie będzie głupich pytań zadawał.
@artiom143: tam pracuje dużo ludzi, ale nie można samemu wybrać miejsca, mnie przydzielili do pracy przy takiej maszynie, która stoi z dala od innych i obsługuje ją sam. Współpracowników widzę tylko na przerwie ale mam problem z nawiązywaniem znajomości.
@Lento_morte: w sumie trochę tez tak mam, ze jakbym nie mógłbym być soba. W myślach jestem kimś dużo bardziej społecznym, a jak przychodzi co do czego to ehhh
@Lento_morte to ja mam na odwrót. Praca z ludźmi i udawanie że jest fajnie ale w gruncie rzeczy wolałbym zamknąć się w piwnicy i grać gierki całymi dniami
@Lento_morte Nie ma co poświęcać mojemu życiorysowi całego wpisu. Mam smutna i miałką przeszłość, brak perspektyw, problemy ciągnące się latami z którymi nie mogę nic zrobić a wciąż wracają. Dużą szanse na choroby które przez genetykę mnie czekają, samotność. To kilka co mi przychodzą na myśl szczegółów nie chcę podawać bo jestem nieco paranoiczny jeśli chodzi o podawanie informacji w internecie.
@choochoomotherfucker: mozliwe, kto wie ja nie ufam nawet jak wrzuci fote z pazurami kobiecymi i nickiem na kartce, co za problem poprosic kogos aby tak zrobić
@Lento_morte współczuję, mam podobnie. Nawet jeśli wydawało mi się, że znalazłem ludzi, z którymi mogę się dogadać, rzeczywistość brutalnie weryfikowała moje marzenia. Czasem po paru dniach, czasem po roku, ale zawsze się kończyło. Wszystko się kończy, poza strachem i żalem, one są chroniczne i nieuleczalne
nienawidzę tego jaki jestem
Komentarz usunięty przez moderatora