@Lento_morte: dokladnie tak samo się czuje, poczucie własnej wartości równe 0, nawet na tagu w którym teoretycznie powinienem czuć więź i równość z ludźmi których sytuacja również jest nie do pozazdroszczenia
@JanNaj358: mnie powstrzymało to że znalazłem pracę, dało mi to przez chwilę poczucie że nie jestem aż tak do niczego, ale już to mija i wraca dawny nastrój, zwłaszcza że pod względem kontaktów społecznych zupełnie sobie tam nie radzę i nie umiem nic z tym zrobić. ehh trzymaj się
#przegryw gdybyście wiedzieli jak wiele dla mnie znaczy każdy plus który tu dostaję, to nie czulibyście się nikomu niepotrzebni, bo to jedyne co dobrego dostałem w życiu
#przegryw nie mam odwagi odezwać się do kogoś pierwszy, bo wiem że nikt nie chce ze mną rozmawiać, tym bardziej że do mnie też z jakiegoś powodu nikt się nie odzywa, nienawidzę tego jaki jestem
@Lento_morte: ja pamietam we szkole średniej na początku roku coś tam próbowali sie do mnie odzywać bo sie nie znali, w jakiś załosny sposób probowałem odpowiadać, tworzyć zalążek rozmowy, oczywiście tak jak wspomniał przedmówca kończy się tym że po prostu znajdują sobie kogoś lepszego do rozmowy z kim mają lepszy flow (i nigdy tym kimś nie jesteś ty)
@Lento_morte: U mnie z-----a psychika (leczę się psychiatrycznie od 6 lat) + choroba genetyczna i przepuklina kręgosłupa 7mm, więc mam bóle kręgosłupa promieniujące na nogi. Ecccchhhh...
@Lento_morte: Powodzonka, polecam na przerwie jak jest taka możliwość to sobie telefon wziąć i słuchawki to przynajmniej nikt nie będzie głupich pytań zadawał.
@artiom143: tam pracuje dużo ludzi, ale nie można samemu wybrać miejsca, mnie przydzielili do pracy przy takiej maszynie, która stoi z dala od innych i obsługuje ją sam. Współpracowników widzę tylko na przerwie ale mam problem z nawiązywaniem znajomości.
@Lento_morte: w sumie trochę tez tak mam, ze jakbym nie mógłbym być soba. W myślach jestem kimś dużo bardziej społecznym, a jak przychodzi co do czego to ehhh
@Lento_morte to ja mam na odwrót. Praca z ludźmi i udawanie że jest fajnie ale w gruncie rzeczy wolałbym zamknąć się w piwnicy i grać gierki całymi dniami
ja nawet samemu sobie nie potrafię pomóc