Wczoraj wśród moich znajomych wywiązała się debata, jak oszczędzać na emeryturę i dla dzieci, o ile się je ma.
Każda z osób twierdzi, że tylko nieruchomości wchodzą w grę, bo przecież nigdy to nie spada, a i wynająć można plus nie trzeba się znać na niczym, żeby kupić mieszkanie. No i reszta absolutnie nie ma sensu, prócz jakiejś gotówki na wszelki wypadek.
Czy istnieje jeszcze szansa w tym kraju, że święty Graal w postaci
Każda z osób twierdzi, że tylko nieruchomości wchodzą w grę, bo przecież nigdy to nie spada, a i wynająć można plus nie trzeba się znać na niczym, żeby kupić mieszkanie. No i reszta absolutnie nie ma sensu, prócz jakiejś gotówki na wszelki wypadek.
Czy istnieje jeszcze szansa w tym kraju, że święty Graal w postaci














Oczywiście to nie jest porada inwestycyjna