Może przemawia przeze mnie samolub, czy tam inny hiperindywidualista... ale nie rozumiem ludzi, dla których zarobkowa praca musi mieć "sens", czy tam "być przydatna". Zamiast szukać sensu w hobby czy osobistych zainteresowaniach, to pchają się w często ciężko i nisko płatne zawody ¯\(ツ)/¯ Jak dobrze płacą i warunki spoko, to mogę nawet przez 8H liczyć liście na drzewie.
@Dziewczyna_Tyraxora: ja odebrałem opa. Że praca nie musi się wziąć z czymś ciekawym czy z życiowymi pasjami a ma dawać dobry hajs. Obok hobby i pasje można mieć po pracy za ten hajs. Z czym po części się mogę zgodzić.
@L3gion: najśmieszniejsze było to jak amd zaczynało ścigać ryzenami to fanboje pisali że intel teraz to wyciągnie te wszystkie cuda co tyle lat mieli przygotowane i teraz to będzie skok wydajności a Intel co zrobił? Dodał jajek i wystrzelił w kosmos napięcia aż procki zaczęły padać xD
Szkoda że monitor 24-25" z rozdzielczością QHD / 4K to tak mało popularne połączenie. Bo jednak 27" to już za dużo na boczny monitor w pionie, a FHD zwyczajnie za mało i np strony internetowe przechodzą w tryb mobilny.
Furry to dziwnie rzadki motyw w sci fi / cyberpunkowych klimatach. Wydawałoby się, że skoro technologia pozwala na bycie kim chcesz... to co z byciem futrzakiem?
@L3gion: Ja uważam, że Furry jest w rzeczywistości dosyć częstym zjawiskiem w scifi. Każde z większych uniwersów scifi ma jakiś gatunek anthrosów. Star Trek ma Caitian oraz Kzinti, Gwiezdne Wojny mają Shistavanen, Warhammer 40k ma Felinids (Homo sapiens hirsutus) ze świata Carlos McConell.