@N331 może nie to że nie nienawidzą ale brakuje u niech przedsiębiorczości. Dlaczego siedzą na państwowych posadach? Bo nie potrafią nic sami zbudować żeby działało. Każdy z mojego otoczenia kto miał w głowie odrobinę oleju pozakładał swoje firmy a takie manekiny co nigdy nie wiedzieli co chcą od życia to poszli pracować do urzędów i najgorsze w tym wszystkim jest to że przez swoje wazeliniarstwo awansują na wyższe kierownicze stanowiska.
@Apdl Łatwo powiedzieć, że ‘nie na taką Unię się umawialiśmy’, tylko że świat w 2004 był inny niż dziś. Współpraca to nie umowa na wieczność bez zmian.
@Apdl Tylko że u nas "alternatywa" oznacza realne problemy: droższe kredyty, słabszy złoty, brak gigantycznych inwestycji z UE i kompletny brak wpływu na zasady rynku, na którym sprzedajemy większość naszych produktów. Polska gospodarka jest dziś tak wpięta w europejską, że wyjście z Unii to byłby samodzielny oddech… po odłączeniu respiratora. Dlatego zamiast myśleć o drzwiach ewakuacyjnych, lepiej pilnować swoich interesów na miejscu, bo poza Unią nie czeka na nas żadna lepsza
@Apdl Nikt nie wie dokładnie, gdzie będzie Unia za 5 lat — tak samo jak nikt nie wie, gdzie będzie świat. Ale jedno jest pewne: Polska poza UE ma ZERO wpływu na cokolwiek. W Unii mamy przynajmniej miejsce przy stole, dostęp do rynku, fundusze i prawo głosu. Poza nią jesteśmy tylko widzem, który musi się dostosować do cudzych zasad. To nie jest ‘alternatywa’, tylko rezygnacja z jakiejkolwiek sprawczości. Mądrzej jest wzmacniać
@PepikPL Niesamowite xD Właśnie demokracja polega na tym, że państwa członkowskie razem wybierają swoich przedstawicieli. Parlament Europejski jest wybierany w wyborach powszechnych, rządy tworzą Radę UE, a Komisję powołują demokratycznie wybrane rządy. Niewybieralni urzędnicy to mit — w każdym państwie urzędnicy wykonują decyzje polityczne, nie tworzą ich z powietrza. A jeśli chcesz prawdziwego wpływu, to właśnie w Unii go masz. Poza nią wygląda to tak: inni ustalają zasady rynku, a my
@Apdl W Niemczech nawet gdyby rząd się rozleciał, to AFD nie ma większości ani koalicjantów, a konstytucyjne procedury i system federalny praktycznie uniemożliwiają wyprowadzanie Niemiec z UE jednym podpisem. To nie jest Białoruś. Wystarczy spojrzeć na Wielką Brytanię. Brexit miał być odzyskaniem kontroli, a skończył się droższą żywnością, słabszą gospodarką, mniejszym handlem i większością ludzi, którzy dziś mówią wprost, że żałują wyjścia z UE.
@PepikPL absolutnie nie rozumiesz jak działa Unia Europejska xD Komisja niczego sama nie przepycha — każdy jej projekt może zostać zatrzymany przez Parlament Europejski albo przez Radę, czyli przez rządy wybrane w wyborach. To one mają realną władzę. Komisja jest wykonawcą, nie decydentem. Mówienie, że państwa nie mogą kontestować to po prostu niewiedza — w wielu kluczowych sprawach obowiązuje weto, a resztę ustalają rządy. Fakty są takie: w UE współdecydujemy, poza
@PepikPL Jeśli już mówisz komuś ‘poczytaj’, to chociaż miej rację. Komisja nie podejmuje żadnej decyzji bez zgody dwóch organów, które są w pełni demokratyczne: Parlamentu Europejskiego i Rady, czyli rządów wybranych w wyborach. Dopóki oba te ciała nie zatwierdzą projektu, Komisja może sobie co najwyżej pisać dokumenty. Komisarzy obstawia się’ dokładnie tak samo jak ministrów w rządzie: przez demokratycznie wybrane państwa i przegłosowanie przez Parlament. To nie jest żadna tajemnica, tylko
@PepikPL Nie, bo Senat można przegłosować. W UE jest odwrotnie - jeśli Rada albo Parlament czegoś nie zatwierdzi, Komisja nie zrobi nic. Dlatego to nie Komisja rządzi, tylko państwa i posłowie. Czego ty jeszcze nie rozumiesz xDDD
@PepikPL To też jest mit. Rada głosuje setki razy rocznie, nie raz na parę lat od migracji, przez rolnictwo, energetykę, po sankcje i regulacje rynku. Każda decyzja bez zgody państw upada. A w wielu obszarach rządy mają weto i jedna stolica może zatrzymać cały proces, ale tego też ci tam w republice nie powiedzieli czy tam inni konfederanci xDDDDD
@dharin najwięcej takich przekrętów robią ci którzy są za wyjściem z Unii. Znam osobiście człowieka który wziął dotacje na 5 lat a później wszystko sprzedał i kasa do kieszeni - ale jak z nim pogadasz to unia to mu nic nie dała tylko zabierajo xDDD
@krytycznymysliciel masz racje ale tylko częściowo. W 2004 r. Polska wstąpiła do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali - część tzw. Wspólnot Europejskich. Jednak to właśnie te Wspólnoty - a nie Unia jako taka - przekształciły się w Unię Europejską na mocy Traktatu z Maastricht (1993) i później Traktatu z Lizbony (2007). Mówiąc, że w 2004 nie było Unii ignorujesz, że te Wspólnoty były częścią Unii. Formalnie Polska
@Pytalski_malopolan Najzabawniejsze jest to, że najgłośniej na Unię narzekają ci, którzy nie mają pojęcia, co realnie zyskaliśmy - albo nigdy nie potrafili z tego skorzystać. To dzięki UE mamy setki miliardów złotych na drogi, szkoły, wodociągi, biznesy, modernizację wsi, dopłaty dla rolników, swobodne podróżowanie, pracę w całej Europie i dostęp do największego rynku świata bez ceł i barier (sam z tego korzystam jako przedsiębiorca w branży e-commerce) Unia nie zrobi wszystkiego
@kolonosko Problem w tym, że opisujesz UE sprzed 20 lat jakby świat się od tamtej pory zatrzymał. Globalizacja, Chiny, Rosja, migracje, kryzysy energetyczne, to wszystko wymusiło regulacje, bo bez nich europejski rynek rozjechałby się jak kraje postsowieckie w latach 90. Co do komisarzy to dedukuj się dlaczego taka nazwa funkcjonuje a nie powielasz braunowskie brednie
@krytycznymysliciel To może inaczej… Tożsamość prawna UE została uporządkowana traktatem lizbońskim, ale Unia jako podmiot polityczny i instytucjonalny istniała od Maastricht w 1993 r. z własnymi instytucjami, politykami, kompetencjami i rozszerzeniami. W 2004 r. Polska wstąpiła właśnie do tej Unii poprzez akcesję do Wspólnot Europejskich, które były jej filarem. Lizbona niczego tu nie stworzyła od zera, tylko scaliła to, co istniało od ponad dekady. Utrzymywanie, że nie wstępowaliśmy do Unii to
@re5ublimacja Jest dokładnie odwrotnie: drogie kredyty, słaba waluta i zerowe bezpieczeństwo inwestycji, więc budowanie majątku jest jeszcze trudniejsze. Tanie finansowanie to nie promowanie konsumpcji, tylko warunek rozwoju: firmy inwestują, ludzie kupują mieszkania, gospodarka rośnie. Dlatego najbogatsze państwa świata mają najtańsze kredyty. Po wyjściu z UE nie zaczniemy więcej oszczędzać tylko więcej tracić: na inflacji, kursie waluty i kosztach długu. To raczej droga do wyparowania majątku.
To fachowa robota - uważa informator gazety, który poznał wstępne ustalenia śledztwa. Od pirotechników wiemy, że na wojnie w Ukrainie obie strony konfliktu dokładnie w taki sposób wykolejają pociągi. Plastyczny materiał wybuchowy rozmieszcza się co kilkadziesiąt centymetrów przy mocowaniach szyny