#f1 Dziś w wyścigu liczyła się fortuna, albo miałeś pecha, albo miałeś szczęście. Nic więcej. Leclerc jechał spoko, ale gdyby nie awaria Mrówy to raczej by nie był na P1. Hamilton pokrzywdzony przez Ferrari nie wiedząc czemu. Russell jak zwykle głupi ma szczęście. Max raczej znowu coś zacięte w bolidzie. Igrzyska trwają.
@iselilja: fraieri nie moglo inaczej zrobic bo wtedy by g3koniarz po softy zjechal i go scignal na restarcie. to byla ruletka a rownie dobrze po boxie mogl przed tym dałnem bryt0lskim wyjechac bo byl ledwo 0.5s z tylu na wyjezdzie
źródło: ehh
Pobierz