mirki, mierzył się ktoś z Was z odejściem psa? to jej ostatnie dni a mieszkam sam, rodzina 1000km dalej, boje się pustki jak cholera, całą noc nie spałem. Co mam robić?
@_____________________: Hej. Mnie to spotkało 3 lata temu. Nie chciałem nowego żeby właśnie za x czasu nie przeżywać ponownie żałoby po odejściu. Sprawdziła się u mnie opieka nad psami. Ludzie wyjeżdżający czy potrzebujący aby ktoś zajął się ich psem na określony czas. Najczęściej u mnie w domu :) mam już stałych bywalców, ale zdarzają się też pieski na okres jednorazowy. Jest to jakiś wypełniacz no i nadal masz kontakt z
@_____________________: właśnie zajmowanie się tymi pieskami. A gdy ich nie mam akurat pod swoimi skrzydłami to druga praca. Tak jak koledzy pisali - wypełnić swój czas maksymalnie. Jak jeszcze masz w pracy kontakt z dużą liczbą ludzi to tylko na plus. Potrafi to wyłączyć całkowicie myślenie i analizowanie, odpalanie starych klisz w głowie. Do tego z partnerką się wspieramy więc ciężko jest na początku, natomiast później "czas lezczy rany". Wszystkiego
#szczecin #ksiazulo tak sobie dziś obejrzałem odcinek książula świeży ze szczecinskich kebabów i niestety muszę się zgodzić, że w naszym mieście nie ma dobrego kebsa xD
@KanonJerzy: Piłkarze i inni z milionami na koncie mogą mieć 99% kobiet świata a gwałcą ehh takich to tylko pod pluton egzekucyjny bo nie ma co idiotów trzymać
źródło: 5eb43131da28a0ad536eaf4838052d9b
Pobierzźródło: 1000022397
Pobierz