mam pytanie. Poszukuję od jakiegoś czasu odpowiedzi: czego potrzebuję aby czuć satysfakcję z życia? Do tej pory ta satysfakcja przychodziła i odchodziła i nigdy nie wiedziałem sprawiało jej istnienie. Dziś rano udało mi się to jakoś opisać.
Sens życia mi wraca kiedy nawiązuje emocjonalnie intymne relacje z innym człowiekiem. Kiedy dzielę się emocjami jak smutek, radość, wstyd itd. Znika wtedy samotność i nagle mam ochotę realizować „zadania” dnia codziennego. Czuję spełnienie
@KLRWR: Ja bym zaczął od czytania na temat hierarchii potrzeb (słynna piramida Maslowa i inne).
Co do tego jak szukać takich ludzi to nie wiem czy tutaj na pewno chodzi o szukanie jakichś konkretnych osób bo każdy w większym lub mniejszym stopniu takiej hierarchii podlega. Na pewno łatwiej jest z ludźmi nie wstydzącymi się swoich emocji i potrafiącymi o nich rozmawiać. Poza tym to może być dowolna konfiguracja. Sam mam teraz
Miarą człowieka w kapitalizmie jest jego produktywność. Dlatego powszechne jest negowanie czyjejś wartości, czasami nawet człowieczeństwa, bo nie pracuje, bo wychowuje dzieci i nie liczy, że niedofinansowane szkoły z absurdalnymi wymaganiami wychowają dzieci. Neguje się ludzką wartość, mimo że ktoś jest zadowolony ze swojej prostej pracy(która jest bardzo potrzebna). Już pomijając jak krótkowzroczne jest to postrzeganie, dowodzi ono, że to jak człowiek się czuje, czy jego życie ma sens dla niego samego
Miarą człowieka w kapitalizmie jest jego produktywność.
@Shang_Yang: Nie jestem fanem kapitalizmu ale tyle co o nim wiem to nie wydaje mi się abyś mógł podać jakiekolwiek obiektywne źródło aby obronić tę tezę. Wątpię aby kapitalizm definiował "miarę człowieka"
To co napisałeś to raczej subiektywne postrzeganie osób jakie nie przepadają za kapitalizmem.
@NewBlueSky: hmmm ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@NewBlueSky: Twoja wypowiedź jest jak: "Ktoś, gdzieś, coś ..." a ja jestem ciekawy kto, gdzie i co ;)
@NewBlueSky: nie było by problemu gdybyś porzucił link? ( ͡° ͜ʖ ͡°)