Musiałem p------ć typa, że pije w pracy. Pracuje od dobrych 3lat i nigdy nie robił problemu, ale dziś wszedł już na czterech łapach i dziwne, że nikt się tym nie zainteresował. Nie jestem od "wejścia", więc olałem. Teraz mówi mi inny typ, że tamten wali w szatni 200ml gruszki i zaczyna coś bluzgać. Zgłosiłem wyżej jaka jest sytuacja, podeszli po typa, a ten zwyzywał mnie od najgorszych i dodał, że przecież się
@Jodlaaaa: nie chcę wam psuć dyskusji, ale uważam, że kłamiesz. Nie wyobrażam sobie żeby kobieta wywaliła tak intymny fakt w robocie jakiejś drugiej lambadziarze i jeszcze z nasłuchującym prawikiem z wykopu. Jeżeli jakimś cudem byłaby to prawda to - JAPIER****LE
Nie wyobrażam sobie żeby kobieta wywaliła tak intymny fakt w robocie jakiejś drugiej lambadziarze i jeszcze z nasłuchującym prawikiem z wykopu.
Ja się z takimi spotkałem w "pracy", jak byłem na praktykach to przez pewien czas siedziałem w biurze z kobietami z "zaopatrzenia", i żadne "intymne" tematy nie były dla nich tabu. Przez tydzień dowiedziałem się której mąż bierze tabletki na erekcję, a która ma grzybicę. Moja obecność im całkowicie
źródło: comment_1650346333VZxG8GDVU6Z3nY9R67erYa.jpg
Pobierz