Dziś bez zdjęcia talerza, gdyż samo to co kupiłam wygląda ba tyle pięknie, że trzeba to pokazać. Dziś mam na obiad dwie świńskie nerki, pół tej dziczyzny z tacki i duży stek z krowy szkockiej. To co wygląda jak chałka to są nerki wołowe (ox). To chyba ta fajna duża krowa.
@Jagoo: to wszystko białe trzeba powycinać tak żeby zostało samo "mięso". Faktycznie Twoje wyglądają na jakieś wstępnie obrobione, ja jak brałem to były nietknięte.
Na talerzu: dwa steki smażone na smalcu z solą, pieprzem i tabaco. Oraz dwa jajka sadzone, które miały być ładne, ale się popsuły.
Oficjalne sprawdzanie wagi za tydzień w piątek, późnym wieczorem bo będę akurat wracała z małych wakacji. Jeśli zeszłam poniżej 97 to będzie oznaczało, że nadal dobrze to robię. Dziś miałam ciężką noc, głodną. Muszę chyba wprowadzić mini kolację.
Nowe smaki na bogato. Na talerzu: kałamarnica z tabasco, oczywiście była świeża więc musiałam ją wypatroszyć, śmiesznie było. Oraz policzek wołowy z 2 rodzajami pieprzu i sól.
@MojWlasciciel zauważyłeś! Tak, dodaje masło ostatnio i jest dużo lepiej.
@luk04330 będzie dokladane, ale potem. Teraz bardzo się śpieszyłam. Jak smakuje.... jak morskie mięsko do żucia. Ale odkryłam sklep ze świeżymi rybami, będę tam wpadala raz na tydzień.
Cholernie skromnie i bez szału, wybaczcie. Ale czuje się dziś mega ciężko i źle, nadal mam okres więc dlatego. Więc pewnie to będzie dziś jedyny posiłek bo jestem dziś balonikiem.
Na talerzu: dwa szproty i gotowane na wodzie z perliczki żeberko.
@luk04330 myślę że za wcześnie na takie pytanie bo to pierwszy cykl podczas karni. Póki co przechodzę ten czas tak jak zazwyczaj, dopiero za miesiąc mogę coś powiedzieć.
@chef_r2r to że Ty nie lubisz jeść mięsa w dużej ilości to nie oznacza że ja. Poza tym skąd stwierdzenie, że ją się męczę? I skąd informacja że jem ptactwo? Perliczkę gotowałam kotom, a do wywaru wrzuciłam swoje żeberka. Przeczytaj moje poprzednie wpisy to dowiesz się jaki jest cel i już co uzyskałam :)
Tak mnie naszło na kolacyjny eksperyment. Jajka nadziewane farszem i serkiem bri. Farsz: żółtka, jeden szprot z puszki, skwarki, trochę chilli, kapka octu.
Porcje mi się zmniejszyły, po prostu nie jestem w stanie jeść tyle ile na początku. Nawet po zdjęciach można porównać ilości. Oczywiście na śniadanie był galert, ale bez fot.
Na talerzu: mąż trupka, wąszTrupka, czyli wątróbka z kurczaka, duży szprot i ser feta z płatkami chilli.
Na zdjęciu widać krew, wiem o tym bo ja lubię właśnie takie trupki, pół na pół.
@allesisthelal ale nie mam zamiaru wrzucać tu takich zdjęć, sama wrzuć jak chcesz. Co innego pokazać twarz, a co innego ciało. Poza tym jak chcesz coś wiedzieć o progresie, to poczytaj moje wpisy. Bo tutaj nie tylko chodzi o wagę;)
Nie śpię bo bolą mnie zęby, a dokładniej nerwy po dzisiejszym zabiegu. Mam nadzieję że do jutra przejdzie. A najchętniej to bym sobie zęby na śruby dała, zero bólu i kłopotu.
W Polsce tylko 9 procent ludzi zrobiło kiedykolwiek test na HIV. W krajach zachodnich jest to średnio 80-90%. Tymczasem regularnie rośnie liczba nosicieli, w 2017 liczba wykrytych nowych przypadków to 1400. W Polsce badania są anonimowe i bezpłatne.
Obiad o późnej porze, dopiero teraz zeszło mi znieczulenie po zabiegu. Równocześnie w garze robi się 2litry wywaru na perliczce i wołowinie, z którego zrobię galaretę.
Na talerzu: rump stek smażony na smalcu z przyprawami, boczek 4 kawałki, serek bri i sardynki w sosie własnym.
@Moj_Panie też nieistotne. Jem tylko czerwone mięso (takie lubię), czasem owoce morza, ryby, mało kiedy sery bo ciągle nie jestem do nich przekonana. No i jajka jak mam ochotę. Wiem że dla wielu osób jest to dziwna dieta, ale ja głównie kieruje się tym, że coraz lepiej się czuje
Dla odmiany foto mięsiwa przed smażeniem lub przed wsadzeniem do piekarnika. Jeszcze nie wiem co z tym zrobić. Póki co oklepałam mięsko oliwą, oregano, dwa rodzaje pieprzu i sól. Chyba troszkę nawet dalam za dużo soli, ale mam nadzieję, że nie popsuje mi to jedzenia. 0.87kg beef joint.
Do tego będzie sos z chilli który widać na obrazku, lekko rozcięczony octem. To ma jakąś swoją nazwę, nie pamiętam,
Strasznie podoba mi się klimat #techwear ale ciężko znaleźć mi jakiś sklep, który nie jest powiązany z Aliexpress. I oczywiście techwearclub z uk odpada bo to scam (było o tym na reddicie). Więc jak macie jakieś sklepy, najlepiej z UK to dajcie mi linki. Jestem różowa, ale nie pogardzę fajną bluzą itp.
@cozrobiszjaknicniezrobisz @123xD @Jagoo tylko, że to to co znajduje się na instagramie pod hasłem #techwear to w wiekszości chińszczyzna, która nie spełnia właśnie tych warunków. Zamiast tego nawalone jest suwaków i wiszących pasków bez sensu. "Prawdziwy" techwear jest ekstremalnie drogi - marki takie jak Acronym, Enfin Leve, z tańszych: Riot Division, seria Nike ACG, niektóre ciuchy od Arcteryx, Tilak. Polecam obczaić na youtube kanał: This is Antwon.
Leży chora babcia w łóżku w sypialni, mały Jasio się obok bawi. Mama w kuchni pierogi lepi. Nagle Jasio krzyczy z sypialni: -Maaaama, a babcia ma małża!!!!! Mama na to: -Co ty synek gadasz??? I idzie
Ooo jeździło się parę razy na lodowcu przy takich warunkach. Tzn probowalo się zjechać. Śmiesznie było jak kogoś wiatr zdmuchnął z tyczek. Mniej śmiesznie było jak miałam grupkę dzieci (4 sztuki po 10lat) i musiałam je trzymać za kijki, żeby mi nie odfrunęły.
Dziś bez opisu samopoczucia, mam okres przez co czuje się lekko nie tak, więc ominę kwestię samopoczucia i spuchnięcia.
Na talerzu: ribeye stek (już z wyższej półki, dziś kupiłam mięsiwo lepszej jakości i przy tym postaram się zostać). Sól, pieprz, jedna strona nasmarowana chipotle chilli w poście, patelnia grillowa. Do tego 5 kawałków boczki, też już takiego lepszego. Co do tłuszczu to wzięłam sobie jedną radę
Na talerzu: śledź marynowany, 3 duże plastry jakiegoś boczku (jakiś dziwny bo nie da się go na chrupko zrobić) oraz mielone kuleczki szczęścia z wołowiny (sklepowe) Plus sos chilli.
@Jagoo To mój ulubiony sos. Charakterystyczną smugę sosiwa z tego przekręcanego dzióbka rozpoznam zawsze i wszędzie ( ͡°͜ʖ͡°) Btw. można go kupić też w wersji z extra czosnkiem pic rel. To jest dopiero petarda!