Dzis wrzucam swoje najstarsze buty.
Red wing rancher, 'nieeleganckie' chelsea, idealne na wszelkie bloto, krzaki, strumyki itd. Praktycznie niezniszczalne.
12 i pol roku, cztery razy wymieniana podeszwa, obecnie siedzi w nich kilkuletnia juz podeszwa Vibram Kletterlift, ktora wytrzyma jeszcze mysle ze 2 lata spokojnie.
Chyba oprocz wellingtonow ktore uzywam do chodzenia w bloto za kostki to te chelsea sa butami ktore najmniej oszczedzalem przez ostatnie nascie lat (co nie znaczy, ze nie byly
Red wing rancher, 'nieeleganckie' chelsea, idealne na wszelkie bloto, krzaki, strumyki itd. Praktycznie niezniszczalne.
12 i pol roku, cztery razy wymieniana podeszwa, obecnie siedzi w nich kilkuletnia juz podeszwa Vibram Kletterlift, ktora wytrzyma jeszcze mysle ze 2 lata spokojnie.
Chyba oprocz wellingtonow ktore uzywam do chodzenia w bloto za kostki to te chelsea sa butami ktore najmniej oszczedzalem przez ostatnie nascie lat (co nie znaczy, ze nie byly









źródło: comment_16480265930GaGQ4L3DT8GhbnZYXTpUx.jpg
Pobierz