Szczepienia to wyglądają tak: przychodzisz do lekarza po szczepienie, on odkłada swoje cygaro i zanosząc się złowieszczym śmiechem otwiera czarną skrzynię z której wydobywa się ostre światło i słychać gregoriański chór śpiewający niskim głosem "złooooooooooo", po czym każe ci wybierać:
"to jak tam, panie mięsko armatnie, co dziś? autyzm, rtęć, cyjanek czy może porażenie mózgowe? wszystko to mieszaliśmy chwilę temu na zapleczu, nawet testów nie robiliśmy xDDD i w ogóle nikt nie
@qwarqq: Ja to chciałem tę z kawałkami abortowanych płodów, ale powiedzieli, że muszę godzinkę poczekać. To wziąłem z nanocząsteczkami zamieniającymi w cyborga, bo się spieszyłem.
Sobota, godzina 11:36, Biedronka w małym mieście. Cały sklep ludzi, głównie Janusze i ich Grażyny, które na emeryturach muszą robić zakupy akurat w sobotę. Młode Madki z wózkami, wiozące swoje Brajanki i Dżesiki w markowych spacerówkach po ósmym dziecku. Czuć w powietrzu atmosferę polowania... I wtedy wchodzę ja - cały na biało. Biorę koszyk i od razu kieruję swoje kroki w stronę stanowiska ze Świeżakami. Przebijam się przez grono młodych Madek, Grażyn
... jest tak stary że: