No i nie podobasz mi się…Kostucho. Ponury Żniwiarzu ludzkich istnień. No już już: „tylko bez uniesień. Bez uniesień.”
Jakiś czas temu, pół roku będzie-może lepiej, trafiłem na zapis spotkania z Janem Fryczem. Spotkania- wywiadu z 2017 roku. Pan Jan podzielił się tam nie jedną ciekawą myślą, ale do jednej przywarłem, bo cenna. Oczywiście nie pamiętałem jej treści. W pamięci pozostało mi tylko wrażenie, że mówił coś ważnego, co mnie poruszyło. No to wczoraj
Projekt bilbordu, który wykonałem w ramach międzynarodowego konkursu sztuki bilbordowej Artmoves. Projektowałem już nie jeden bilbord reklamowy, który później wisiał przy trasach szybkiego ruchu. Wisiał i pewnie wkurzał tych bardziej wrażliwych na piękno naturalnego krajobrazu uczestników ruchu:) Tak to bywa z reklamami. Ale co by się nie obruszać- działają. Dlatego wciąż powstają nowe. Co zrobić.
Bilbord to jednak tylko nośnik. Zazwyczaj krzyczy coś w stylu „hej hej, pacz, kup mnie-warto” Ale przecież jego
WAR SAW. Miasto, które widziało wojnę.. Dziś w 82 rocznicę Powstania Warszawskiego postanowiłem, że swoją uwagę zakotwiczę na graficznym symbolu oporu. Na znaku Polski Walczącej.
Każdy przy zdrowych zmysłach przyzna, że grafika to nie jest najpilniejsza dziedzina ludzkiej działalności. Że w czasach pokoju to można sobie robić obrazki, identyfikacje wizualne, składy, layouty, ale kiedy dzieje się źle, to twórczość wizualna w sposób naturalny zjeżdża na poboczne tory. Ze ogólnie wyrażanie się za pomocą symboli,
@Torlod: dzięki! Pilecki, dlatego, że był prze-kozakiem i poza akcją w KL Auschitz sam walczył w Powstaniu Warszawskim. Początkowo jako zwykły strzelec, by później dowodzić jednym z oddziałów na Woli. Zrobiłem też wersję drugą, kobiecą, gdzie chciałem uhonorować jedną z łączniczek.
Co łączy Folwark zwierzęcy z brainrotem? Jedno i drugie RYJE banie:) Pierwsze w sposób płodny, w jaki tylko książkowe arcydzieło może przeorać zwoje mózgowe. Drugie ryje bez sensu. Z pierwszego mogą wyrosnąć nowe myśli, zaś z drugiego nie dość ze nic nie wyrośnie to jeszcze prawdopodobnie zgnije.
To moja autorska, fanowska okładka do „Folwarku zwierzęcego” Georga Orwella. Książki krótkiej i wybitnej. To dzieło mówi więcej o mechanizmach polityczno rewolucyjnych niż najlepsza debata publicystyczna,
Szaroryceżyk :) Bo o swoje bezpieczeństwo trzeba walczyć. To w sieci również. Inaczej łatwo zostać wydymanym. - Ale jak to wydymanym? - No Eeektronicznie. W sensie zdalnie. O jejku…no Cie oszukają. Mimo, że zdalnie to wcale nie mniej boleśnie. Dlatego warto być uzbrojonym.
Końcem ubiegłego roku zrobiłem taką grafikę w ramach konkursu ScammingOut, który był poświęcony bezpieczeństwu w sieci właśnie. I tak powstał ten mój scammingoutowy rycerzyk. Uzbroiłem go w 3 podstawowe
Zrobiłem taką grafikę wywołaną wczorajszym atakiem szczytowym:)
Myślę, że sam Banksy, gdziekolwiek przebywa, może być dumny z czynu, którego dopuściła się wczoraj ta słynna para. Tak przypuszczam. Z resztą w swoim ostatnim dziele sam wykorzystał flagę w sposób tak kreatywny, że chwilę minęło zanim zatrzymałem wewnętrzną karulelę zachwytu nad jego kreatywną twórczością.
„Miłość” do władzy to RAK który toczy tą planetę…Zjada po kawałeczku pierwotnie zdrowe komórki społeczeństwa i mnoży te chore.
Podobno nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki…Tak przynajmniej twierdził pewien ogarnięty typ z Efezu. Tylko większość z nas (w tym ja) przez lata rozumiała go opatrznie. W sensie, przez długi czas sądziłem, że to starożytne zalecenie by nie popełniać 2 razy tego samego błędu. A to zupełnie nie o to chodzi. Otóż nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, bo rzeka już nie jest taka
Zanieczyszczenie uwagowe. Jeżeli się tak dobrze zastanowić, to uwaga jest jedynym zasobem, który tak naprawdę trwale posiadamy. Rzeczy i majątki można zbyć. Ciała mogą się popsuć. Relacje rozpaść. Nawet nasze wspomnienia w pewnych niesprzyjających okolicznościach mogą ulec zatraceniu…
Ale jest coś, co wydaje się niezbywalne. Przynajmniej za życia. To prosta umiejętność wyboru tego na czym się skupię. Prawdopodobnie to jeden z niewielu zasobów, który zostanie z nami do samego końca…(myśl tę zaczerpnąłem od
Zanieczyszczenie uwagowe. Jeżeli się tak dobrze zastanowić, to uwaga jest jedynym zasobem, który tak naprawdę trwale posiadamy. Rzeczy i majątki można zbyć. Ciała mogą się popsuć. Relacje rozpaść. Nawet nasze wspomnienia w pewnych niesprzyjających okolicznościach mogą ulec zatraceniu…
Ale jest coś, co wydaje się niezbywalne. Przynajmniej za życia. To prosta umiejętność wyboru tego na czym się skupię. Prawdopodobnie to jeden z niewielu zasobów, który zostanie z nami do samego końca…(myśl tę zaczerpnąłem od
Moja propozycja oficjalnego plakatu 29. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie®. Projekt wykonałem w ramach konkursu organizowanego właśnie przez Targi Książki.
Przesłanie tegorocznych targów można wyrazić mottem, które im nadano: ”Uwaga drugi człowiek – Agnieszka Osiecka”. Jak podają organizatorzy „(…)Jeżeli na paczkach ze szkłem pisze się Uwaga: szkło, to czemuż na paczce, w której mieści się nasze serce, nie miałoby się umieścić napisu: Uwaga: drugi człowiek”.
Jutro mamy dzień Mamy. Zrobiłem taką boomerską graficzkę o zabarwieniu sentymentalnym:)
Wszyscy podskórnie wyczuwamy, że to właśnie te fundamentalne więzi bywają często najtrudniejsze i zarazem najważniejsze.
Życzę Wam Drogie Mamy pięknych, zdrowych i życiodajnych relacji z Waszymi Córkami i Synami! I nam- beneficjentom macieżyństwa życzę taki samych więzi z Matkami!
Red Hot Chilli Berry :) Bo nie ma to jak dobre truskawki. Nie wiem, czy ta moja jest dobra. W końcu ma już 5 lat. Wyrosła mi w głowie w 2021 jako zabawa obrazem. Także nie wiem czy jest dobra. Ale wiem, że jest moja. Dziś bym ją zrobił lepiej. Ale lubie ją. Nie będę jej zmieniał. Jest taka sweet & spicy. Truskawki, te soczyste i pyszne mają to do siebie, że
Teraz mi to lotto, ale kilka miesięcy temu wykonałem taki plakat z okazji 70-lecia Totalizatora Sportowego. W ramach ogólnopolskiego konkursu. Liczyłem na coś...ale jak to z lotto- nie siadło...:) Natomiast uczciwie muszę przyznać, że wśród laureatów oraz wyróżnionych prac znalazło się kilka pracy wybitnych. Graficznych perełek, do których aż się oko cieszyło.
Mam manię to ciagłe obrazów kompletowanie… Tak było, tak jest i tak zostanie. Ta grafika to moja osobista forma hołdu dla Magika. Człowieka, którego twórczość kalibrowała mój gust muzyczny w czasach dorastania. Sam Magik I z 44 był takim wierzchołkiem muzycznej góry lodowej pod nazwą Kaliber 44 oraz Paktofonika. Bez Abradaba, Rahima, Fokusa, Joki trudo byłoby mówić o zjawisku pod tytułem Kaliber44 czy PFK.
I definitely didn’t photoshop this picture ( ͡°͜ʖ͡°) Na jakimś głębokim poziomie chyba jesteśmy falą. Drgamy. Wpływamy na innych. Interferujemy. Załamujemy się. Rozchodzimy. Rozpływamy się, wzburzamy. Zalewamy siebie, innych. Powodzi nam się lepiej albo gorzej, ale płyniemy. Jakiś impuls wprawia nas w ruch. Rozedrgani. ZAnurzeni. Czasami znużeni. Płyniemy. Moim impulsem do stworzenia tej dziwacznej grafiki była gęsia skórka...Otóż zacząłem się zastanawiać co by to było jakby
Jakiś czas temu, pół roku będzie-może lepiej, trafiłem na zapis spotkania z Janem Fryczem. Spotkania- wywiadu z 2017 roku.
Pan Jan podzielił się tam nie jedną ciekawą myślą, ale do jednej przywarłem, bo cenna. Oczywiście nie pamiętałem jej treści. W pamięci pozostało mi tylko wrażenie, że mówił coś ważnego, co mnie poruszyło. No to wczoraj
źródło: 1
Pobierz