@sildenafil: trochę true. Argument wojny w całej dyskusji o równouprawnieniu jest gigantyczny. Nawet jakby różnica w płacach to było 100%, a świat byłby taki jak w przemyśleniach najtwardszych feministek to fakt, że w razie wojny mężczyzna ma oddać swoje życie kiedy kobieta może sobie po prostu z kraju wyjśc to wszystko przyćmiewa.
Jak głęboko #mizoandria jest zakorzeniona. Nawet na wykopie - gdzie jest sporo świadomych użytkowników:
- za coś zupełnie normalnego uznawane jest wybitne uprzywilejowanie kobiet w ucieczce z Ukrainy - za cos zupełnie normalnego uznawane jest bicie mężczyzn, którzy próbowali uciec - wystraszeni poborowi, którzy sami się poddali wyzywani są od morderców i gawiedź się cieszy że są poniżani
@Tomaszkrol: W czyjej sytuacji? Rosyjskich poborowych? Ukraińskich poborowych? To nie koczownicy z tundry a zwykłe chłopaki. Potrafiłbyś przeżyć choć tydzień w lesie?
Przymusowy pobór to łamanie praw człowieka, w Polsce mamy 200k armię z WOT + NATO. Jeśli ktoś dobrowolnie zostaje żołnierzem w czasie pokoju powinien na podstawie umowy (przysięgi) bronić kraju w razie W niezaleznie kiedy ona wybuchnie za jego życia. Tym samym pula 200k zwiększa sie młode osoby ktore juz nie sa w wojsku ale byly tam np 2 lata temu czy 30 #dyskryminacjamezczyzn
Wartość bojowa żołnierzy z poboru jest mało warta co jasno obrazuje obecna sytuacja gdzie zostawiają czołgi, dezerterują czy wrecz moga przejsc na strone wroga. 300 k zawodowców > 1 mln mentalnie dzieci + niewyspecjalizowanych ktorzy chca tylko ocalić siebie
@jazmojegopokoju: feminizm, wyzwalanie mniejszości to metoda przejmowania władzy. marksizm dzieli się na bazę i nadbudowę ideologiczną - baza to realna władza, stanowiska, pieniądze, a nadbudowa to bajki i hasła w który ma wierzyć motłoch, aby lepiej się czuć ze sobą ,,wyzwalając'' uciśnionych czy to kobiety, robotników, gejów nie ważne kto obecnie pełni role proletariatu
@Niemagiczny: rozumiem, że kolega się urwał z choinki i cen prądu, ubrań czy jedzenia nie zna? Nigdzie nie ma napisane, że kobieta nie pracuje, a wyobraź sobie, że mając dziecko 7 letnie nie zostawisz go sobie radośnie w domu idąc do pracy, a świetlicę są otwarte do 17 od poniedziałku do piątku, co nieco ogranicza możliwość pracy np na zmiany.
@Sok_Mandarynkowy To jest właśnie najciekawsze w "nieodpłatnej pracy kobiet". To że kobiety mają uwzględniane w emeryturze blisko o 31 miesięcy mniej niż wynika z ich dalszego trwania życia, natomiast mężczyźni o 29 miesięcy więcej, to jest równość. To że mężczyźni wkładają więcej środków niż kobiety do budżetu domowego, to przecież równość. Brakiem równości jest jedynie to że kobiety wykonują więcej obowiązków domowych niż mężczyźni. Tylko to ma znaczenie.
@Sok_Mandarynkowy: Bo nie żyjemy w równouprawieniu. Nadal jesteście ślepi, że do równouprawnienia to trzeba dążyć, a do tego też mężczyźni muszą się o to upominać - co nazywa się ośmieszająco "żaleniem się". Własnie przez patriarchat.
Ten sam patriarchat nakazał chronić kobiety, czy zarabiać mężczyźnie. Dlatego też są te stare naleciałości z patriarchatu w Polsce i żyjemy trochę jak Ruscy i inne wschodnie państwa kulturowo, a trochę dociera do nas unijna,
@Zoyav jako różowa potwierdzam, a nawet dodam, że te wszystkie programy typu "Dziewczyny na Politechniki" czy parytety w branżach typowo męskich są krzywdzące.
nic nie zwróci życia.