kto wymyślił napiwki? gadam ze znajomą pracującą w gastro o pensjach. A ona na to, że zarabia 600zł brutto, ale z napiwków wyciąga dodatkowe 2k.
Kapujecie? Normalnie człowiek by nie poszedł do pracy za taką kasę, ale napiwki! W efekcie pracodawca ma pracownika za półdarmo, a Wy płacicie 10% więcej niż w cenniku. Oczywiście ciężko potępiać pracodawce, bo skoro, ktoś za tyle chce pracować to jest OK. Z drugiej strony musicie pamiętać,
@dad1111: dla mnie napiwek to jest coś ekstra. Jeżeli obsługa mnie czymś wyjątkowo zaskoczy to jak najbardziej zasługuje na napiwek. Nie rozumiem ciśnienia że należy zostawić napiwek, zawsze. A co do twojego przykładu to fakt patologiczne historia ;)
Leci polityk, ksiądz i nauczyciel samolotem ze szkolną wycieczką. Nagle samolot zaczyna spadać. Niestety na wyposażeniu są tylko trzy spadochrony. - Oddajmy je dzieciom - mówi nauczyciel. - Pieprzyć dzieci! - krzyczy polityk. A ksiądz na to:
@rss: @szymon_jude: Eee... A skad wiecie, ze nie jest to wykupione miejsce? Ja mam place za miejsce na garazowcu i kilka razy juz musialem zostawiac tego typu karteczki.
@rss: A moglo byc tak - wie czyje to auto, widziala je juz wczesniej, sytuacja powtarza sie ktorys raz, widziala z okna na X pietrze i zamiast biec albo drzec jape woli zostawic kartke jak juz bedzie przy aucie itd.
Bronie takiego zachowania bo sam musialem tak kilka razy robic i wiem, ze najczesciej nie ma mozliwosci, czasu ani checi osobiscie mowic takiej osobie zeby wypierdzielala z mojego miejsca ;)
Rekrutacja do pracy powinna być odwrócona - ogłaszać powinni się pracownicy, a pracodawcy wybierać z nich kiedy potrzebują pracownika. #przemysleniazdupy
Kojarzycie taki program do nagrywania płyt jak Nero Burning Rom? Właśnie ogarnąłem, że nazwa to nawiązanie do rzymskiego cesarza Nerona i Wielkiego Pożaru Rzymu, o wywołanie którego go podejrzewano.
Niedzielny poranek. Czytam komentarze pod artykułami o młodych lekarzach i krew mnie zalewa. Społeczeństwo nie ma zielonego pojęcia o tym jak wygląda nasza praca. Z jaką ilością absurdów musimy się zmierzyć w swojej codziennej pracy. Postanowiłem wam opisać jedną z patologicznych sytuacji z mojego byłego szpitala, aby chociaż trochę przybliżyć system opieki zdrowotnej w Polsce.
Jak niektórzy z was pewnie wiedzą jestem lekarzem rezydentem w trakcie specjalizacji z psychiatrii. Dotychczas pracowałem w
@delirium_tremens: Mam znajomych studentów medycyny - dzieci lekarzy, którzy mają niezłe zaplecze na start np. w postaci prywatnych gabinetów i renomy nazwiska. Uczą się języków, żeby od razu po studiach wyjechać do Niemiec lub Norwegii. Dlaczego? Żeby pracować jak ludzie. Widzą swoich rodziców, którzy pracują nawet po 80h w tygodniu, a w domu jedynie śpią, a i to nie zawsze. Wszystko kosztem własnego zdrowia, a później i tak Janusze potrafią
wczoraj doszedłem ze znajomymi do takiego wniosku ze jak rozowypasek nie ma stałego partnera w wieku 27+ to nalezy sie trzymać od takiej z daleka bo to znaczy ze jest felerna z jakiegoś powodu ( ͡°͜ʖ͡°)
@kozaqwawa: całkowicie się zgadzam. Naszym zyciowym celem jest usidlenie niebieskiego, zaciazenie kilka razy, ciagniecie hajsu z meza i oczywiscie bolec na boku ( ͡°͜ʖ͡°)
Kapujecie? Normalnie człowiek by nie poszedł do pracy za taką kasę, ale napiwki!
W efekcie pracodawca ma pracownika za półdarmo, a Wy płacicie 10% więcej niż w cenniku. Oczywiście ciężko potępiać pracodawce, bo skoro, ktoś za tyle chce pracować to jest OK. Z drugiej strony musicie pamiętać,
A co do twojego przykładu to fakt patologiczne historia ;)