Tak się składa że lata poświęciłem na treningu mojego medalisty - Bambo - imię oczywiście ma znaczenie, ma siać postrach u innych. Nikt przecież nie będzie czuł respektu przez jakimś Puszkiem czy Mruczusiem.
Mój Bambuch od małego był duży, szybko ustawił sobie resztę kotów w domu. Już wtedy dostrzegłem jego potencjał. Kiedyś w odmętach internetu znalazłem informację o walkach kotów. Już pierwsza nasza wizyta na












źródło: comment_InsyvYzjRnFKQBYmo6k1u3vK0SzLk8i7.jpg
Pobierz