Aż przykro się patrzy na te ogłoszenia z domami w stanie surowym. Ktoś pewnie miał marzenia o wlasnej chałupie, planował, cieszył się na myśl o wlasnym ogródku. Zapewne poszedł kredyt i zaczął się dramat cen materiałów budowlanych. Kasa szybko się skończyła, a do dalej w stanie surowym i wjeżdża jaszczomp-stupkarz z giga ratką za kredyt.
I zostajesz w sytuacji gdzie masz kupę pustaków niezdatną do zamieszkania, bez pieniędzy na dokończenie i jednocześnie
I zostajesz w sytuacji gdzie masz kupę pustaków niezdatną do zamieszkania, bez pieniędzy na dokończenie i jednocześnie




Fajnie jakbyś podparł się prawem, barierami wejścia (w tym kosztami wszelkich licencji, badań, edukacji). Na koniec porównanie z rynkiem międzynarodowym (no chyba że zamykamy się na loty międzynarodowe :)) tak, by zachować kompatybilność w zmianach, nie stracić na jakości i bezpieczeństwie a zarazem utrzymać wykwalifikowaną kadrę zanim nowa fala nabierze doświadczenia operacyjnego w nowym świecie