Od kiedy pamiętam, żyłem w świecie fantazji. Dopiero jakiś czas temu dowiedziałem się, że ma to swoją fachową nazwę - Maladaptive DayDreaming.
Problem w tym, że o ile jeszcze dwie dekady temu moje marzenia były bardzo różnorodne, przyjemne, obrazujące... normalne życie, tak od niemal dziesięciu lat oscylują wokół mojego zmarnowanego życia. Wyobrażam sobie, że rozprawiam się z wujem, rówieśnikami ze wsi, którzy nie zaprosili mnie na wesele lub tłumaczę wybranym osobom problem
Problem w tym, że o ile jeszcze dwie dekady temu moje marzenia były bardzo różnorodne, przyjemne, obrazujące... normalne życie, tak od niemal dziesięciu lat oscylują wokół mojego zmarnowanego życia. Wyobrażam sobie, że rozprawiam się z wujem, rówieśnikami ze wsi, którzy nie zaprosili mnie na wesele lub tłumaczę wybranym osobom problem






















czasami warto isc do sklepu po browara albo po kebaba