@Robocovo: parówkę (bez folii) zawijasz w kupne ciasto francuskie, możesz do środka dodać ulubionej przyprawy. ciasto najlepiej trochę rozciągnąć żeby było troszeczkę chudsze. następnie nacinasz tak przygotowane "hot-dogi" w odstępie 1-2 cm tak żeby parówka mogła oddychać. nagrzewasz piekarnik do 220 stopni, wstawiasz i od razu zmniejszasz temp na piekarnika do 190-200 stopni wtedy ładnie ciasto zrobi się "warstwowe" i kruche a nie jak jakaś guma. ot cała filozofia
@ashmedai: Kanada tez mi pasuje, do tego przemysł wydobywczy bardzo mi się podoba i pasuje pod kierunek studiów. Również powodzonka, no i jak najmniej spotkań z niedźwiedziami ;P
Heja Wykopki :-) To mój pierwszy wykop, dotychczas tylko biernie się przyglądałem, ale uważam że temat warty jest naświetlenia aby przestrzec innych. Na pewno jest wśród Was wielu górołazów. Na pewno są tez tacy którzy słyszeli o najwyższym szczycie Turcji - Araracie. Byliśmy tam na początku...
Co robi Tesco w Irlandii aby zapobiec wyrzucaniu jedzenia któremu kończy się data przydatności do spożycia? Otóż sprzedaję je za przysłowiowy grosz! Chciałem dodać znalezisko typu "zakupy za 50zł w Irlandii" ale to byłoby trochę oszukane. Na widoczne na zdjęciach produkty wydałem niecałe...
@frnk: Ani Auchana ani Makro nie mam blisko. Ale i tak najlepsze rybki to w małych sklepikach z kilometrowa kolejką, wiadomo wtedy że towar cały czas świeży.
@tmb28: brednie nie brednie, arbuz szczepiony na dyni daje z krzaka 60 + owoców, suchych, bez smaku. arbuz rosnący od początku z pestki jak da 20 to jest dużo, do tego takich o średnicy max 25cm, ale w smaku nieporównywalnie lepszych.
53 proc. studentów kupuje podręczniki potrzebne do nauki, 83 proc. pobiera materiały z internetu, ale 91 proc. stawia na kserowanie - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Wydawcy się buntują, bo sprzedaż książek spada, a oni tracą.
@kotte: u mnie najtańsza ksiażka do nauki na laboratoria kosztowała 60 zł i to była jedyna którą kupiłem. niestety jeżeli książka kosztuje xxx PLN to mało który student jest w stanie ją kupić, jeżeli musi jeszcze miec ich parenascie sztuk na semestr
@kotte: pół biedy jak to jest 1kPLN na semestr, gorzej jak np z termodynamiki książka kosztowała cos koło 500PLN, a nie była to jedyna potrzebna książka. całe 2 sztuki w bibliotece, jedna u prowadzącego, druga w laboratorium. dobrze że mieliśmy wspaniałą laborantkę i "nie zauważyła ze książka zniknęła z półki na 30 minut".
Ostatnio przypomniało mi się o #sekretykuzniara i zacząłem się zastanawiać jak on był wstanie wydac na bilety do stanów jak nawet rzeczy w Walmarcie oddał. Doszedłem do wniosku, że przebrał sie chyba za kogoś innego , swoja rodzine również i ogarnął jakieś łyse dziecko i zgłosił do jakiejś fundacji pomagające spełniac marzenia. Wmówił młodemu łysemu ze ma grać śmiertelnie chorego i że chce zobaczy Wielki Kanion Kolorado, a za to