Córki mają 9 i 12 lat i nadal wierzą. Co roku muszę coraz bardziej kombinować, żeby utrzymać ta wiarę :) Coraz lepiej kombinują, zadaja niewygodne pytania... W tym roku chciały robuxy (waluta w Roblox). Jakoś wybrnąłem :)
Postaram się krótko: 3 lata temu kobieta się wyprowadziła i zabrała dzieci. Jakieś 2-3 dni później starsza córka (miała wtedy niecałe 10 lat) wróciła mówiąc, ze nie chce mieszkać z matką (wyprowadziła się, ze względów technicznych do mieszkania klatkę obok). Rozpoczęła się sprawa w sądzie - ona chce dzieci u siebie i alimenty 4k. Ja mówię - nie, Lena mieszka ze mną, o kasie możesz pomarzyć. Przez 2 lata boksowaliśmy się w sądzie, chodziliśmy na
@FrozenShade: wiesz, pytanie czy warto, oboje zniszczyliście swoim własnym dzieciom życie, starsza córka będzie miała pretensje do matki, młodsza do ciebie
Praca do 16, w tym trochę spotkań. Na home office. Szybko zleci. Potem siłka. Po siłce godzinny masaż. Potem się zobaczy, pewnie jakieś wyjście gdzieś na spontanie. Albo granie do północy.
@poczatkujacywycoopowicz: tu nie ma co porównywać, mając 17 lat masz zupełnie inne poziomy hormonów, metabolizm itp. Syn kolegi po roku ćwiczeń mnie przegonił i zostawił daleko w tyle. Dlatego zaznaczyłem w jakim jestem wieku. Gdybym zaczął 20 lat temu to dziś miał bym zupełnie inne osiągi.
Łączę kropki, wyłączam wszystkie covidosceptyzmy i płaskoziemskie teorie, w dupie mam rządową propagandę i wychodzi mi coś takiego:
1. Grypa mamy objawy. Idziemy do lekarza, lekarz nas bada, dostajemy l4+leki+antybiotyk, siedzimy w domu. Leki przeciwwirusowe wspomagają organizm w walce z infekcją, antybiotyk chroni nas przed infekcją bakteryjną o jaką łatwo w stanie obniżonej odporności spowodowanej chorobą. kilka dni i jesteśmy zdrowi.
@FrozenShade: Wszystko co napisałeś jest racjonalne, gdyby za Covida nie było dodatków dla lekarzy. A ponieważ są dodatki, to każdy chce jak najwięcej ukroić sobie tortu. Jedyne rozwiązanie to prywatna opieka - tam nikt nie pyta o Civda. Znajomi byli ostatnio w M* lekarz pyta co jest - bol głowy, zawalone zatoki, brak węchu. Pytanie lekarza - a czuje się pan na Covid - odpowiedź nie - a no to
@FrozenShade: no i na samym początku się wyłożyłeś przy tym łączeniu kropek. W Polsce nie zapisuje się leków przeciwwirusowych na grypę, a tym bardziej antybiotyków więc cała dalsza konkluzja jest nic nie warta.
Jak sobie będziesz powtarzał, że czasu mało to nic nie zrobisz. Siadasz, bierzesz się za robotę, chociaż godzina dziennie i prace zaczynają iść. A jak masz problem z motywacją to... na to tez są sposoby ;)
Dwie rzeczy: płyn do odkażania i maseczki. Jak nie dać się oszukać:
Nie ma sensu kupowania drogich, specjalistycznych płynów do odkażania, widziałem 5l po 200zł+, to nie jest nam potrzebne, to dla szpitali. Nam wystarczy zwykły, skażony spirytus (denaturat) a potem możemy normalnie umyć ręce wodą z mydłem. Płynu na orlenie nie ma i nie będzie. Ale pytajcie w sklepach i hurtowniach np z farbami, maja mnóstwo denaturatu. 700ml denaturatu, 100ml mydła w
Takie moje przemyślenie, może komuś się przyda, może ktoś pójdzie za radą.... Zamiast siedzieć bezczynnie w domu, wgapiać się w telewizor proponuję zacząć uczyć się nowych rzeczy. Świat się zmieni, po wirusie już nie będzie tak samo. Część straci pracę, niektóre usługi mogą nie być przez długi czas potrzebne. Ale mam powody podejrzewać, że IT będzie potrzebowało jeszcze więcej ludzi niż dotąd.
Uczcie się programować w wolnym czasie. Kupcie kurs na udemy
Ale mam powody podejrzewać, że IT będzie potrzebowało jeszcze więcej ludzi niż dotąd.
@FrozenShade: Albo podaj powody albo to takie czcze gadki xD
A uczenie się nowych rzeczy jest spoko, ale nie tylko programowanie się pod to łapie, rysowanie, grafika 3d, gra na instrumencie, gotowanie, sztuczki z kartami, montaż wideo, montaż dźwięku, języki obce, origami itd. itp.
@FrozenShade: Absolutnie się nie zgadzam z twoim tokiem myślenia. Szczególnie do tak jasno i łatwo określonych problemów jak wspomaganie pracy zdalnej czy rzeczy komunikacyjne używa się gotowych rozwiązań. To gdzie potencjalnie może przybyć trochę roboty to wdrożenie i utrzymanie gotowych rozwiązań, które tak jak były wczoraj są i dziś, a którymi być może ktoś się zainteresuje przez wzmożoną pracę zdalną. Więc zupełnie nie programistyczna robota.
Podoba mi się ta kwarantanna. Praca full zdalna, a tak to były tylko 2 dni w tygodniu. Zrobiłem duże zapasy i odzwyczajam się od prawie codziennego marnowania czasu na spacery w markecie... Ogólnie mam więcej czasu na pisanie swojej gry, kolega grafik też ma więcej czasu bo zaczął poprawiać swoje własne prace, wylevelował się i skill mu skoczył. Na przykład kolumna - po lewej nowa, po prawej stara. Fajne?
@FrozenShade: Kolumna spoczko. Nowa na pewno bardziej naturalna i organiczna niż stara. Brak ostrych krawędzi, może miejscami nawet trochę zbyt hardkorowe te niedoskonałości w nowej wersji, żeby się kamienie nie zaczęły zsuwać :P
W normalnych miastach całe IT na pracy zdalnej, firma w której pracuję (z Warszawy) wysłała na zdalne 100% pracowników. Jak jest w radomskim IT? Bo jak na razie to słyszałem, że taka całkiem spora firma, której budynek chowa się za Leclecrc każe wszystkim swoim pracownikom, nawet IT, normalnie przychodzić do pracy.
Opublikowałem pierwszy filmik z testowego gameplaya gry Skullstone. Jest jeszcze trochę niedociągnięć (kiepska jakość niektórych dźwięków, gdzieś tam ginie ikonka a rzucone gwiazdki są bardzo słabo widoczne na podłodze) ale ogólnie wszystko jest na dobrej drodze. Gra się dobrze, wszystko chodzi płynnie.
Nasz zespół pojawi się na #pixelheaven 2018 a sama gra jest zgłoszona na tamtejszy konkurs. Będzie więc można zobaczyć Skullstone'a na żywo i zagrać
Jak już pisałem, od jakiegoś czasu pracuję nad grą RPG p.t. Skullstone. Mój ostatni wpis tutaj został chyba dobrze przyjęty, ale pojawiło się kilka komentarzy, do których muszę się szerzej odnieść. Chodzi głównie o to czemu taki a nie inny gameplay, czemu w ogóle Skullstone nie jest survival horrorem itp.
Jak już powiedziałem w rozmowie z Adamem Ginelem, redaktorem portalu ustatkowanygracz.pl, zawsze chciałem zrobić dungeon crawlera. Zafiksowałem się na tym jeszcze
@FrozenShade: Z takim rozwiązaniem jeśli idzie o magię to kiedyś się spotkałem w indykach Dark Disciples. Gracz mógł czarować tylko różdźkami. Powód - twórca zwyczajnie nie miał już czasu porządnego sytemu magii wprowadzić (tam cała rozgrywka jest turowa). Bardzo fajnie natomiast to zostało uzasadnione - magia to trudna sztuka wymagająca mnóstwo czasu. Czarodziej z prawdziwego zdarzenia nie będzie czołgał się po lochach czy innych ściekach tylko prowadzi dyskusje z królami
@jast: Magiczny item będący atrybutem danego maga i umożliwiający mu rzucanie czarów to standard w wielu grach, książkach czy ogólnie światach. My się nawet nie będziemy nad tym rozwodzić ;)
Skullstone na YT: https://www.youtube.com/channel/UC6lnWldWECaI10yJB2Ao3RwSkullstone na FB: https://www.facebook.com/SkullstoneGame/
#puzzlezwykopem #puzzle