Ech. Pierwszy raz w życiu padł mi dysk ssd - patriot p400 lite 2 TB. Tyle dobrego, że na gwarancji. I tylko na gierki były na nim więc zapis minimalny. Od wakacji „lubiło” mu się zniknąć (szczególnie podczas grania w d4), po restarcie działał normalnie. Aż do wczoraj. System widzi go jako „nieznany”, próba otwarcia folderu kończy się komunikatem „określono nieistniejące urządzenie”, crystal disk w ogóle nie widzi dysku. Niezależnie od portu.

Ademu













