Mój stary miał gołębie i taki wielki kij (po który poszliśmy do lasu też fajna historia) ze workiem do śmieci na końcu i machał tym kijem i gwizdał, a te gołębie latały w kółko i zawsze mówił, że mu kolega z--------a gołębie. Mój pies zjadł jednego małego, a raczej zabił tylko i ojciec wściekły był.
konto usunięte









