Podczas wysiadania z pociągu zaczepiła mnie loszka 7/10 i zapytała czy pomógłbym jej wynieść wózek z dzieckiem. No spoczko, czemu nie :)
Biorę się za wózek, wynoszę odsuwając jakiegoś typa który stoi na peronie przed otwartymi drzwiami i się głupio szczerzy.
Patrzę a ona rzuca się mu na szyję, on jej wręcza różę.
Koleś stał cały czas z kwiatkiem gdy typiarze pomagałem z gówniakiem i ani on ani ona nawet nie
źródło: comment_A0GlcV3hjLAsRMvKdIX4MKEfc2oryY5X.jpg
Pobierz




































Jak się opowiada głupoty to później się je zbiera... (✌ ゚ ∀ ゚)☞
źródło: comment_rDLgzUx96zRhBTMEiZfCuY2RVbUoSFOZ.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora