- Powiedziałem wyraźnie – nie! Nie naprawię ci komputera, Lilianno, na te urządzenia nie działa nasza magia! Ile razy muszę ci powtarzać to samo? - Proszę cię, Serwerusie, zajrzyj chociaż, wiesz dobrze, że sama nie dam sobie rady. Spojrzałem na nią tak posępnie, że aż zbladła. Ale tylko na chwilę, bo potem rozpromieniła cały loch tak szczerym błagalnym uśmiechem, że wszystkie pokłady mojego oporu znikły…jak za sprawą magii. Lubiłem się z nią

polaq

























