@Ervinos: Jak dla mnie troche mylisz problem. Nie chodzi o to że absolutne 100% dziewczyn jest taka jak tu piszą i nie da sie znaleść normalnej. Problemem jest to, że ten % "normalnych" dziewczyn od lat coraz bardziej się zmniejsza do tego stopnia, że dla większości przeciętnie wyglądających chłopaków znalezienie partnerki jest obecnie niemożliwe bez udziału ogromnego farta. Fajnie, że byłeś z dziewczyną kórą opisujesz I nie wątpie że mieliście
Jak tak sobie pomyśle to chyba jedna z większych korzyści bycia kobietą w dzisiejszych czasach to po prostu zwykła wolności. To wyrażania tego co sie myśli i czuje. Jeżeli kobieta powie coś kontrowersyjnego, stwierdzi, że od dzisiaj będzie identyfikować się jako jednorożec, czy zacznie ubierać się jak czarownica nie wpłynie to na nic. Dalej będzie miała grupe znajomych, prace, chłopaka. Jeżeli mężczyzna zrobi to samo zostanie momentalnie i na zawsze wyrzucony ze
@Efff1: Prawda - obecnie jako facet najrozsądniejsza opcja jest zamknąć mordę i nie wypowiadać się na żadne kontrowersyjne tematy bo "twoje zdanie" może przerodzić się w argument przeciwko tobie.
@Efff1: A najlepsze jest to, że w obu przypadkach mężczyźni mężczyznom ten los gotują. Spermiarze nie powiedzą nic kobiecie, ale typa będą krytykować. "Społeczeństwo" to nie jest jakaś bezosobowa postać, która decyduje że ta płeć ma tak, a tamta inaczej.
Ogólnie to własnie jestem w połowie 3 roku studiów ekonomicznych które zakończą się mam nadzieje zdobyciem licencjatu i przez te 3 (wlasciwie to 2 ze wzgledu na covid) lata stwierdzam, że absolutnie niemożliwe jest znalezienie tam sobie dziewczyny. Zacznijmy od tego, że zarówno na kierunku jak i w grupie proporcje wynoszą jakies 60 do 40 m do k. Gdy pierwszy raz sie poznaliśmy jako grupa okazało sie ze na start ok 50%
@Efff1: Jak ja chodziłem na ekonomiczna uczelnię to proporcje były jakieś 80 kobiet i 20 facetów (a i tak większość facetów była sama a dziewczyny zajęte). To było 10 lat temu. Teraz nawet na ekonomicznym jest więcej chłopów? Co się odwala?
@HeavyMagicMissle: @Efff1 u mnie na ekonomicznym jest właśnie jakieś 70% kobiet 30% mężczyzn z czego chyba nie ma żadnej wolnej dziewczyny a chłopaków cała masa, do tego dziewczyny rozmawiają z garstką najlepiej wyglądających chłopaków, frajerów robiących projekty albo zabawiaczy dla zabicia nudy. Jak ktoś idzie na studia z nadzieją na znalezienie dziewczyny to może się bardzo zdziwić, osobiście znam tylko 1 parę która poznała się na 1 roku z
Ucząc sie właśnie na sesje z ekonomii przesyłam fajny slajd w systemami zarządzania majątkiem w gospodarstwach domowych. Oczywiście w każdym z tych systemów to mężczyzna w całości utrzymuje gospodarstwo a różnice dotyczą głównie tego czy i ile SWOICH pieniędzy powienien dać swojej partnerce ( która oczywiście całość swoich zarobków może przeznaczyć na siebie a nie na gospodarstwo ) #blackpill
@Efff1: to trochę manipulacja, bo np. model 1. nie uwzględnia takiej sytuacji, gdzie to kobieta zarabia i utrzymuje takie gospodarstwo - tak się niestety bardzo często zdarzało zwłaszcza na przełomie lat 90./00., kiedy nierzadko kobieta była jedyną pracującą osobą w gospodarstwie, a jedyne co robił facet to chlał (w------l dla pozostałych domowników był gratis). Model 2. może być też mieszany - kobieta, która w tym modelu nie zarabia, jest przedstawiana
Właśnie jestem po małym researchu profili osób na moich studiach i dosłownie nie wiem co powiedzieć Ogólnie to tak. Takie podstawowe informavje Studiuje ekonomie. 4 rok we Wrocławiu Na kierunku są 142 osoby z czego : 67 mężczyźni 75 kobiety Z profili które przeglądałem te z których nie można było znaleść zadnych informacji o tym czy osoba jest w związku czy nie to
@Efff1: Oczywiscie ze takie kobiety istnieja xd Jest ich sporo - zwyczajnie one nigdy nie zaloza sobie insta czy tindera. Nie beda sie domagac takiej uwagi, sa na to zwyczajnie zbyt niesmiesmiale i zbyt zakompleksione czy skromne. Niebeda sobie robic zdjec itp.
Problem przegrywow polega na tym ze przegryw by chcial "szara myszke" a "szara myszka" by nie chciala przegrywa. Taka niesmiala kobieta potrzebuje stanowczego mezczyzny przy swoim boku zeby
@Efff1 to się naściąga imigrantów i elo, proponowałbym Ukraińców, Białorusinów ewentualnie jakichś Wietnamczyków bo to pracowici ludzie są. Ważne żeby miał kto napędzać PKB.
@zymotic: > Jest grupa na Faceboku o nazwie "Żałuję macierzyństwa" - po przeczytaniu kilkunastu historii tam można sobie uświadomić, jak bardzo krzywdzące jest wmawianie innym, że muszą mieć dzieci, bredni o przedłużaniu gatunku itp.
Nawet więcej jest historii o samotnych kobietach po 60, które nie są w stanie pracować, ani same się utrzymać z emerytury, a nie mają dzieci, które by im pomogły. Oczywiście, że macierzyństwo jest potwornie ciężkie, ale
@Efff1: Jak urodziłeś się z cipskiem to masz po prostu życie na easy mode Ktoś tu chyba pisał dzisiaj całkiem słusznie że rzadko kiedy w ogóle można spotkać na ulicach bezdomną kobietę w głównej mierze to są faceci bo baba wystarczy że znajdzie sobie kogoś i żyje dalej
@Efff1: Też mam dobrą historię. Mam znajomego, który ma siostrę bliźniaczkę, też introwertycy, około 5/10. Nigdy nie widziałem go z dziewczyną, ona od kiedy pamiętam zawsze miała chłopaków. Ale to pewnie ze względu na inne czynniki niż płeć, na pewno jest "kobietą sukcesu" bo takich mężczyźni pożądają a on jest po prostu za mało pewny siebie hahaaaaha
Nie macie wrażenia, że obecny rynek matrymonialny wymusił to, że dzisiaj to mężczyźni bardziej dbają o swój wygląd niż kobiety?
Ostatnio widziałem takie statystyki, że w Polsce otyłych kobiet jest ponad 2 razy więcej niż mężczyzn. Ale nawet u znajomych widzę, że każdy (oczywiście w miarę swoich możliwości finansowych) ubiera się w jakieś stylowe ubrania i co najmniej kilka razy w miesiącu chodzi do kosmetyczki, kupuje mase rzeczy do pielęgnacji skóry włosów itp.
@Efff1: pełna zgoda. Kiedyś to kobiety chciały się przypodobać mężczyźnie, a teraz przez Tindery i inne przebiegają w chuopach jak mrożonkach w sklepie
@Efff1: tak, byłem na urlopie w Łodzi, to na mieście było od groma spasionych dziewczyn, które jedyne o co dbały, to o dużą ilość szpachli na ryju. Taki jest skutek hipergamii, ale śmieszą mnie wykopowe beciaki piszące o tym, jakie nasze witaminki są piękne.
@Glonojad69: no w sumie to tak. Najbardziej mnie bawi jak kobieta która odpowiada w sposób typu " tak, nie, nie wiem, ha ha, ale to było śmieszne" i nie mająca praktycznie żadnej pasji, nic ciekawego do powiedzenia jest otoczona przez dziesiątki koleżanek i chłopaków mówiących jaka to ona nie jest wspaniała. Ale jest jak jest :(
@AnonimoweMirkoWyznania: No prawda jest taka że już raczej nikogo nie znajdziesz. Brutalne, ale prawdziwe. W obecnych czasach dziewczyna woli być 2 albo 3 kochanką chłopaka 8+/10 ( a na tinderze czy badoo zawsze takiego znajdzie ) albo w ogóle nie być w związku. Jeżeli nie jesteś modelem albo multimilionerem a bardziej takim average gościem 4-6/10 z wyglądu to myśle, że masz ok. 5%-10% szans na zalezienie kogoś
Kurde szczerze to zawsze jak ktoś mi mówił że na tinderze dziewczyny dostają 100 razy więcej lików od mężczyzn to odpowiadałem coś w stylu "nie no przesadzasz. Pewnie z 2-5 razy więcej maks " Ale ostatnio zobaczyłem, że to wcale nie jest przesadzone xD
Ogólnie ze znajomych 3 ma tindera. Powiedzmy, że są w okolicach 4/10. 6/10. 7/10 Ten pierwszy w pół roku dostał 3 liki, tamtych dwóch dostaje ok. 5-15 miesięcznie Oczywiście wszystkie dziewczyny które
@Efff1: coś w tym jest niestety, ostatnio pobiłem swój własny rekord. Laska pocieszyła się po mnie po zaledwie 6 godzinach (od razu założyła Tindera) xD
źródło: 0_t0fCG_P0sBFs9Pei
Pobierz