Ej mam takie małe pytanie
Gdzie się #!$%@? podziały młode kobiety w Polsce?
Ostatnio widziałem takie statystyki pokazujące że kobiet w przedziale 18-25 jest chyba koło 80 k mniej niż mężczyzn ale patrząc na wszystko wokół to mam wrażenie jakby ten stosunek wynosił praktycznie 2:1
Znacznijmy od tego, że mieszkam we Wrocławiu. Duże miasto, kobiety zazwyczaj do takich migrują ze wsi. Tymczasem gdziekolwiek nie pójde, nie ważne czy centrum czy gdzieś indziej zawsze jest duuużo więcej młodych chłopaków. Następna sprawa. Chodzę na studia. Ekonomia. Kierunek taki ani nie męski ani nie żeński, a według statystyk 60% studentów to kobiety. Tymczasem jakie są u mnie proporcje na kierunku (164 osoby) ? Około 70% mężczyźni. Zrobiłem jeszcze u siebie w grupie (32 osoby) mały sondaż apropo związków. Co się okazało? 9/11 dziewczyn jest aktualnie zajęta. W przypadku chłopaków 7/21
U znajomych z politechniki/medycyny podobnie
Gdzie się #!$%@? podziały młode kobiety w Polsce?
Ostatnio widziałem takie statystyki pokazujące że kobiet w przedziale 18-25 jest chyba koło 80 k mniej niż mężczyzn ale patrząc na wszystko wokół to mam wrażenie jakby ten stosunek wynosił praktycznie 2:1
Znacznijmy od tego, że mieszkam we Wrocławiu. Duże miasto, kobiety zazwyczaj do takich migrują ze wsi. Tymczasem gdziekolwiek nie pójde, nie ważne czy centrum czy gdzieś indziej zawsze jest duuużo więcej młodych chłopaków. Następna sprawa. Chodzę na studia. Ekonomia. Kierunek taki ani nie męski ani nie żeński, a według statystyk 60% studentów to kobiety. Tymczasem jakie są u mnie proporcje na kierunku (164 osoby) ? Około 70% mężczyźni. Zrobiłem jeszcze u siebie w grupie (32 osoby) mały sondaż apropo związków. Co się okazało? 9/11 dziewczyn jest aktualnie zajęta. W przypadku chłopaków 7/21
U znajomych z politechniki/medycyny podobnie



Dzisiaj na ig natrafiłem na profil starych "znajomych" z czasów liceum i prawie nie spadłem z krzesła.
Małe zarysowanie sytuacji
Generalnie
źródło: comment_1669240689QikYz8M1fvsuTHiGajOxtF.jpg
Pobierz