
Darten
Mireczki, mam problem: dostałem na skrzynkę firmową maila, który został wysłany z tej samej skrzynki. Sprawdziłem źródło i między nadawcą a odbiorcą nie ma różnicy. Oczywiście e-mail, w którym jest szantaż o kilkaset funtów, by przelać na konto BTC. Olać czy rzeczywiście jest możliwość, że ktoś się włamał? Martwi mnie fakt, że źródło i odbiorca są te same.






