Ktoś tu niedawno wspomniał o "Projekt Hail Mary", że fajne. Zauważyłem, dodałem do listy "do przeczytania", nawet ne skojarzywszy autora i wczoraj po książkę sięgnąłem. Tylę napiszę, że przerwałem czytanie coś po pierwszej w nocy, w międzyczasie z satysfakcją odkrywając, że to przecież ten sam autor, co napisał "Marsjanina".
Wspaniała książka, dokładnie ten rodzaj klasycznej SF, do którego się tęskni, żałując, że tak ich mało: solidny kawał dobrej roboty od strony "S",
Wspaniała książka, dokładnie ten rodzaj klasycznej SF, do którego się tęskni, żałując, że tak ich mało: solidny kawał dobrej roboty od strony "S",









źródło: HAE-WebWYAAeW9K
Pobierz