@onepnch: "Hej, zapraszam Cię na kawę. Ale pamiętaj, że każdy płaci za siebie osobno" Tak piszesz na pierwszym spotkaniu?
Jak ja zapraszam to ja płacę. Jak mnie laska zaprasza to zazwyczaj każdy płaci za siebie bo wyciągają portfel zawsze. Podejmujesz świadomą decyzję zaproszenia kogoś to liczysz się z zapłatą.
#tinder Po spotkaniach deklarujecie drugiej stronie jakoś że chcecie rozwijać dalej znajomość? Bo że nie to oczywiście że trzeba zakomunikować ale jeśli tak? Dac jakiś wyraźny sygnał? #zwiazki
@whos_your_daddy_snakegirl: no i co w tym dziwnego? Przecież to najbardziej podręcznikowa rzecz aby jako mężczyzna tez spotykać się z kimś na początku i w międzyczasie robić milion innych dupek. Nigdy nie wiesz kiedy kobiecie strzeli do glowy rozmyśleć się, bo ma 100 orbiterów obok siebie, a Ty co najwyżej kilka dupek.
Jak wchodzisz w świeżą relacje (nawet nie związek) i odpuszczasz inne dupki to werdykt może być tylko jeden =
Na ile prawdą jest to że na tinderze jako mężczyzna jest się niżej w drabince atrakcyjności niż w realu? W sensie że w realnym świecie jest się 7/10 a na tinderze 5/10? #tinder #randkujzwykopem
@littlemargin: Jeśli jesteś w realu 7/10 to na tinderze też jesteś 7/10, ale jeśli pójdziesz do klubu, to konkurujesz z 20 typami 7/10 i masz większe powodzenie, bo pula jest ograniczona + na żywo możesz podbić się gadką, ubraniem.
Natomiast na tinderze Twoja atrakcyjność fizyczna nie spada, ale konkurujesz z 300 typami 7/10 i łatwiej Cię odpulić bo wskoczy następny, dlatego laski 6/10 w klubie wyliżą Ci kindybała, a na
✨️ Czy Polki naprawdę są wierne?Ⓘ jak ktoś mi mówi że dzisiejsze kobiety Polki są wierne to kiwam tylko głową z politowaniem i wracam myslami 5 lat wstecz jak jeszcze pracowałem w nocnym klubie. Często bywały tam imprezy typu wieczory panieńskie i kawalerskie i był czas, że - szczególnie na panieńskich koleżanki młodej damy zamawiały striptizera. Niby heheszki, niby dla jaj ale tak naprawde to był tylko pretekst bo same chciały pooglądać
a już rekordzistką była młoda panna która puściła się ze striptizerem dosłownie dzień przed ślubem. i to nie żadna patologia tylko przyszła pani prawnik, facet załamany dowiedział się od życzliwej koleżanki (która się w nim podkochiwała ;). wesele odwołane na 200 osób itd.
@krystian-stepaniak: Ja mogę ustawić max 161km, więc kłam z tym max 100km. W dodatku odpalisz tindera na chwile jak wyjedziesz 100km od miejsca zamieszkania, wrócisz i pokazujesz się laskom z miejsca w którym byłeś, więc możesz dodać sobie kolejne 200km.
I potem wyskakuje CI typiarka oddalona o 250km i nabijasz sobie po 500+ par. I jaki to ma sens?
Liczmy tylko te kobiety oddalone o max 20-40km. Jak ktoś ma
Wykopki, hit! 31-letnia laska z absolutną powagą szuka "faceta z autem". A po to aby jeździł z nią by mogła zbierać sobie Pokemony z miasta w #pokemongo - miała o tym w opisie. I teraz najlepsze... Ja jeż zupełnie serio poradziłem by sobie hulajnoge kupiła bo to świetna rozrywka a nie używała auta do pierdół (jeszcze czyjegoś). Ale ta rozmowa przeszła moje najśmielsze oczekiwania. NIe dowierzam, że można być tak
✨️ Jak radzić sobie z kontaktami drugiej połówki z płcią przeciwną?Ⓘ Cześć,
jakie macie podejście do kontaktów z płcią przeciwną Waszych drugich połówek? Czy w ogóle nie tolerujecie rozmów / pisania / utrzymywania kontaktów ze znajomymi drugiej płci? Moja druga połówka jest ekstrawertyczna i nie uważa, że pisanie od czasu do czasu z takimi osobami ,,co słychać?'' jest złe, czy jakiś small-talk w miejscach publicznych. Ja mam bardziej rygorystyczne podejście - uważam, że
@mirko_anonim: Znowu wykopki sprowadziły dyskusję do roli absurdu, wy jesteście takimi pasożytami, że głowa mała xD
Krótko i zwięźle: Twoja dupka przed poznaniem Ciebie miała i ma znajomych, z kim może rozmawiać: a)faceci jej przyjaciółek, czyli automatycznie bliska jej osoba - git b)znajomi, których zna bardzo długo i czasami się odezwą - git, byleby dyskusja była normalna, ale tego nigdy się
@mirko_anonim: Idziesz do klubu + zakładasz tindera. Wyrywasz szony, bierzesz numery od nich, ruchasz je, po czym obserwujesz ich zwierzęce zachowania, które doprowadzają Cię do szału. Na tinderze to samo, piszesz z jedną, odpisuje po kilku dniach, druga Cię wystawi, trzecia napisze, że chętnie się spotka, ale cały czas pracuje i może za 2 tygodnie dopiero. Takie powtarzające zachowania uzmysławiają Ci, że nie warto być dobrym dla innych osób, uodparniają
@TheDarkSideOfTheMoon: To spotykasz się z 3 jednocześnie przez chwilę, po 2 miesiącach wybierasz jedną. Ale mało prawdopodobne aby mieć czas na spotykanie się z 3 dupkami + żeby one były normalne wszystkie.
@Nieruchajacy6: nie kupujcie żadnych boostów, żadnych nielimitowanych lajków. Przecież im więcej spędzasz czasu na aplikacji, im więcej przerzucasz kobiet, tym niżej algorytm Cie umieszcza. W dodatku ryjesz sobie psychikę bo najpierw widzisz fajne dupki, klikasz w nieskończoność, pojawiają się brzydkie (czyli najmniej popularne profile kobiet), automatycznie Twój profil wyświetla się mniejszej ilości kobiet i ryjesz sobie banie.
Jeśli nie idzie wam już na tinderze bo myślicie, że algorytm was zabił,
#tinder Wróciłem na Tindera po przerwie i totalnie nie rozumiem czego laski tam szukają, ktoś jest mi w stanie może z bardziej doświadczonych wytłumaczyć? 25 lvl, mam dobrą i w miarę prestiżową pracę, własnościowe mieszkanie w dużym mieście, uprawiam sport więc sylwetka spoko, aparycja też raczej okej - dałbym sobie okolice 7/10 (mogę podesłać foto na priv, może ktoś mnie wyprowadzi z błędu). Potrafię się wysłowić, ale co z tego
@lunaexoriens: - Zwiedzenie jednego kraju na kilka dni: 2500zł (raz w roku nie uzbierasz tyle aby pojechać na wakacje?) - wszystkie te atrakcje kosztują od 60zł do pewnie 500zł - chodzenie w góry kosztuje tyle co dojazd tam - wszystkie te zajawki to jakoś 60zł za lekcję godzinną
jeśli ktoś nie zrobił tych rzeczy to jest autystą. To jest minimum do zrobienia aby chociaż coś zrobić w tym życiu, a
źródło: 1000013033
PobierzJak ja zapraszam to ja płacę. Jak mnie laska zaprasza to zazwyczaj każdy płaci za siebie bo wyciągają portfel zawsze. Podejmujesz świadomą decyzję zaproszenia kogoś to liczysz się z zapłatą.