Wiecie co jest najtrudniejsze w randkowaniu na tinderze? Ogarnięcie psychiki. Jak spotykasz nawet ok dziewczynę, spotykacie się powiedzmy miesiąc, nie jest to jeszcze czas na deklaracje, że chcecie być razem, schodzenia z tindera i myslienia o przyszłości, ale jednak z tyłu głowy myślisz o tym na poważnie, a oboje nadal macie tindera, widzicie jak zmienia jej się lokalizacja, czyli wchodzi i przesuwa profile.
Najlepszym rozwiązaniem jest nadal randkowanie z tindera jeśli macie
@szary_piksel: Też tak może być, ale biorąc pod uwagę różnicę w ilości kobiet i mężczyzn na tinderze, raczej wchodzi tam bo ma nieograniczoną ilość atencji i co chwile ktoś może do niej pisać. A nuż chłop okaże się przystojniejszy i bogatszy. Dlatego nie można rozkminiać na ten temat, jest to trudne, bo ludzka psychika to nie jest włącznik i wyłącznik światła, ale innego rozwiązanie nie ma niż bycie na to
Jeśli Wy usuwacie tindera po miesiacu znajomości, gdzie realnie w miesiącu jesli nie pierdzi się w kanape, można ogarnąć od 4 do 10 spotkań, w których się poznajecie. To nie wróżę Wam przyszłości w randkowaniu. Może dlatego kobiety od Was uciekają bo po miesiacu wyznajecie im miłość i planujecie małżeństwo.
@Dogecoin: zaprosiłes ją do restauracji i chciałeś podzielić rachunek jak jakiś beciak? Czy ona zaproponowała restaurację? Jak ona, to trzeba było powiedzieć, że wolisz coś innego.
@Dogecoin: Aha, czyli trudna sytuacja. Nie ma dobrego wyjścia z tego, albo ona zaproponuje, że na pół, a jak nie zaproponuje to kolejnej randki nie będzie, bo chciała się nażreć. Dobrze zrobiłeś.
Czy warto pchać się w związek przy 10-letniej różnicy wieku? Ja 28 lat a ona 18. Widzę spory potencjał na przyszłość, ale obawiam się że bliscy nie zareagują na to najlepiej. Niby to jest tylko i wyłącznie moja decyzja, ale w pewnym stopniu coś mnie blokuje. Chciałbym poznać Wasze zdanie co myślicie o takiej sytuacji? Serce mówi idź, a rozum nie bardzo…
@Blackol12: no dokładnie, nigdy w życiu nie dotknąłem kobiety, ale na końcu dnia to Ty pytasz się na wykopie czy iść w związek z 18 latką zamiast ją grzmocić i zobaczyć co z tego będzie. Widać, że jesteś parówą co nigdy kobiety nie miała albo może raz w życiu
@onepnch: "Hej, zapraszam Cię na kawę. Ale pamiętaj, że każdy płaci za siebie osobno" Tak piszesz na pierwszym spotkaniu?
Jak ja zapraszam to ja płacę. Jak mnie laska zaprasza to zazwyczaj każdy płaci za siebie bo wyciągają portfel zawsze. Podejmujesz świadomą decyzję zaproszenia kogoś to liczysz się z zapłatą.
#tinder Po spotkaniach deklarujecie drugiej stronie jakoś że chcecie rozwijać dalej znajomość? Bo że nie to oczywiście że trzeba zakomunikować ale jeśli tak? Dac jakiś wyraźny sygnał? #zwiazki
@whos_your_daddy_snakegirl: no i co w tym dziwnego? Przecież to najbardziej podręcznikowa rzecz aby jako mężczyzna tez spotykać się z kimś na początku i w międzyczasie robić milion innych dupek. Nigdy nie wiesz kiedy kobiecie strzeli do glowy rozmyśleć się, bo ma 100 orbiterów obok siebie, a Ty co najwyżej kilka dupek.
Jak wchodzisz w świeżą relacje (nawet nie związek) i odpuszczasz inne dupki to werdykt może być tylko jeden =
Na ile prawdą jest to że na tinderze jako mężczyzna jest się niżej w drabince atrakcyjności niż w realu? W sensie że w realnym świecie jest się 7/10 a na tinderze 5/10? #tinder #randkujzwykopem
@littlemargin: Jeśli jesteś w realu 7/10 to na tinderze też jesteś 7/10, ale jeśli pójdziesz do klubu, to konkurujesz z 20 typami 7/10 i masz większe powodzenie, bo pula jest ograniczona + na żywo możesz podbić się gadką, ubraniem.
Natomiast na tinderze Twoja atrakcyjność fizyczna nie spada, ale konkurujesz z 300 typami 7/10 i łatwiej Cię odpulić bo wskoczy następny, dlatego laski 6/10 w klubie wyliżą Ci kindybała, a na
✨️ Czy Polki naprawdę są wierne?Ⓘ jak ktoś mi mówi że dzisiejsze kobiety Polki są wierne to kiwam tylko głową z politowaniem i wracam myslami 5 lat wstecz jak jeszcze pracowałem w nocnym klubie. Często bywały tam imprezy typu wieczory panieńskie i kawalerskie i był czas, że - szczególnie na panieńskich koleżanki młodej damy zamawiały striptizera. Niby heheszki, niby dla jaj ale tak naprawde to był tylko pretekst bo same chciały pooglądać
a już rekordzistką była młoda panna która puściła się ze striptizerem dosłownie dzień przed ślubem. i to nie żadna patologia tylko przyszła pani prawnik, facet załamany dowiedział się od życzliwej koleżanki (która się w nim podkochiwała ;). wesele odwołane na 200 osób itd.
@krystian-stepaniak: Ja mogę ustawić max 161km, więc kłam z tym max 100km. W dodatku odpalisz tindera na chwile jak wyjedziesz 100km od miejsca zamieszkania, wrócisz i pokazujesz się laskom z miejsca w którym byłeś, więc możesz dodać sobie kolejne 200km.
I potem wyskakuje CI typiarka oddalona o 250km i nabijasz sobie po 500+ par. I jaki to ma sens?
Liczmy tylko te kobiety oddalone o max 20-40km. Jak ktoś ma
Wykopki, hit! 31-letnia laska z absolutną powagą szuka "faceta z autem". A po to aby jeździł z nią by mogła zbierać sobie Pokemony z miasta w #pokemongo - miała o tym w opisie. I teraz najlepsze... Ja jeż zupełnie serio poradziłem by sobie hulajnoge kupiła bo to świetna rozrywka a nie używała auta do pierdół (jeszcze czyjegoś). Ale ta rozmowa przeszła moje najśmielsze oczekiwania. NIe dowierzam, że można być tak
✨️ Jak radzić sobie z kontaktami drugiej połówki z płcią przeciwną?Ⓘ Cześć,
jakie macie podejście do kontaktów z płcią przeciwną Waszych drugich połówek? Czy w ogóle nie tolerujecie rozmów / pisania / utrzymywania kontaktów ze znajomymi drugiej płci? Moja druga połówka jest ekstrawertyczna i nie uważa, że pisanie od czasu do czasu z takimi osobami ,,co słychać?'' jest złe, czy jakiś small-talk w miejscach publicznych. Ja mam bardziej rygorystyczne podejście - uważam, że
@mirko_anonim: Znowu wykopki sprowadziły dyskusję do roli absurdu, wy jesteście takimi pasożytami, że głowa mała xD
Krótko i zwięźle: Twoja dupka przed poznaniem Ciebie miała i ma znajomych, z kim może rozmawiać: a)faceci jej przyjaciółek, czyli automatycznie bliska jej osoba - git b)znajomi, których zna bardzo długo i czasami się odezwą - git, byleby dyskusja była normalna, ale tego nigdy się
@mirko_anonim: Idziesz do klubu + zakładasz tindera. Wyrywasz szony, bierzesz numery od nich, ruchasz je, po czym obserwujesz ich zwierzęce zachowania, które doprowadzają Cię do szału. Na tinderze to samo, piszesz z jedną, odpisuje po kilku dniach, druga Cię wystawi, trzecia napisze, że chętnie się spotka, ale cały czas pracuje i może za 2 tygodnie dopiero. Takie powtarzające zachowania uzmysławiają Ci, że nie warto być dobrym dla innych osób, uodparniają
@TheDarkSideOfTheMoon: To spotykasz się z 3 jednocześnie przez chwilę, po 2 miesiącach wybierasz jedną. Ale mało prawdopodobne aby mieć czas na spotykanie się z 3 dupkami + żeby one były normalne wszystkie.
@Nieruchajacy6: nie kupujcie żadnych boostów, żadnych nielimitowanych lajków. Przecież im więcej spędzasz czasu na aplikacji, im więcej przerzucasz kobiet, tym niżej algorytm Cie umieszcza. W dodatku ryjesz sobie psychikę bo najpierw widzisz fajne dupki, klikasz w nieskończoność, pojawiają się brzydkie (czyli najmniej popularne profile kobiet), automatycznie Twój profil wyświetla się mniejszej ilości kobiet i ryjesz sobie banie.
Jeśli nie idzie wam już na tinderze bo myślicie, że algorytm was zabił,
Najlepszym rozwiązaniem jest nadal randkowanie z tindera jeśli macie