Praktycznie co roku jeżdżę z różową gdzieś nad Morze Śródziemne. W tym roku właściwie pierwszy raz zagnieździliśmy się na Chorwacji, bo do tej pory widzieliśmy ją tylko przejazdem. Zazwyczaj robię przed wyjazdem risercz historyczno-krajobrazowo-zwiedzaniowy, a wydatki i restauracje wychodzą w praniu. Nie patrzę na menu każdej potencjalnej knajpy, tym bardziej, że w necie krążą głównie jakieś stare zdjęcia sprzed lat. No i muszę powiedzieć, że wbrew temu jakie krążą o Chorwacji stereotypy
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)












