Google mnie zawodzi. Chcę się zebrać do picia innych rzeczy niż herbata z torebek (nie to że nimi gardzę, po prosu chciałbym sobie popróbować innych rzeczy).
W różnych herbatach, yerbie podawana jest konkretna temperatura do zalewania.
Natomiast nie mogę znaleźć potwierdzenia czy wodę należy "przegotować", tj. wcześniej wodę zagotować i czekać na ostygnięcie.
Czy ten proceder "przegotowywania" to jest sens czy to są jakieś gusła?
Przecież mogę przeczytać wyraźnie z raportu wodociągów,
W różnych herbatach, yerbie podawana jest konkretna temperatura do zalewania.
Natomiast nie mogę znaleźć potwierdzenia czy wodę należy "przegotować", tj. wcześniej wodę zagotować i czekać na ostygnięcie.
Czy ten proceder "przegotowywania" to jest sens czy to są jakieś gusła?
Przecież mogę przeczytać wyraźnie z raportu wodociągów,
















źródło: comment_1666813690SVQxwueJXPn6cRp46f7lqv.jpg
PobierzTO NIE BYŁ RUMIANEK