@Spioszeq: Polska jest krajem przyfrontowym od ponad 4 lat. Było w cholerę czasu żeby się przygotować. Szczególnie że to nie jest pierwszy taki incydent. Trzeba tylko chcieć i być kompetentnym.
Ale ja Ci mówię, że w warunkach pokoju nie dało się zrobić nic z tą rakietą.
@Spioszeq: To nie tak. Pytanie kiedy dokładnie wykryto tę rakietę i czy można było wykryć ją wcześniej (na przykład dostać informację z Ukrainy). Mieszkam wystarczająco długo w tym kraju żeby założyć że nie zrobiono wszystkiego, co możliwe żeby przygotować się na takie sytuacje i nikt nie poniesie za to żadnych konsekwencji.
@josedra52: Od prawaków usłyszysz, że mógł zdrowo sobie żyć, od lewaków że umarłby już w trakcie porodu w męczarniach drogi krzyżowej. Lekarz Sieroszewski sugerujący cesarkę i uratowanie dziecka twierdził, że dziecko mogło żyć i być leczone a i sam podobno nie jest jakimś proliferem, można znaleźć jego oświadczenie w sieci.
@Kapitan_Pudenda: ale dla obrońców życia liczy się ono tylko do momentu porodu (im bardziej bolesny tym bardziej im się podoba) potem to już nie ich zmartwienie
@Djelon może wg ciebie są to ważniejsze tematy. Kobiety bardzo dobrze zdają sobie sprawę, że jeżeli będą musiały urodzić chore dziecko, to będzie ono wymagało większego wsparcia od państwa. Drożyzna dotknie je natychmiast. Najprostszy sposób, to pozwolić ludziom decydować o sobie. I parom. I samotnym. Wtedy będziesz pisać o czym innym, no. zapomniałeś przy okazji o kredytach na zbrojenia.
@Tyrande całkowicie się z Tobą zgadzam. Dla kobiet, które będą chciały sobie pyknąć aborcję (celowy dobór słów), to nie jest problem pojechać na Słowację.
Kobiety, które się zwyczajnie boją komplikacji i pozostawienia samej sobie, będą unikać ciąży, chociaż chciałyby mieć dzieci.
Podejrzewam też, że odsetek aborcji po działaniu PiSu przez 8 lat wcale nie zmalał, tylko stopień zakłamania statystyki wzrósł niebotycznie.
@Sratatatatatata: jestem za eutanazją i akceptuję również przypadki eutanazji dzieci, które są bardzo ciężko chore i każdy dzień przynosi im ogromne fizyczne i psychiczne cierpienia. W takiej sytuacji uważam, że eutanazja/aborcja powinna być dozwolona i jest formą miłosierdzia. Nie ma znaczenia czy robi to matka czy lekarz. Jedyne znaczenie jest takie, że dziecko cierpi ogromny ból i jest to poswiadczone badaniami lekarskimi.
@zgubiles_sie_jelonku no tak, jeśli dziecko po urodzeniu ma cierpieć przez kilka lat zamiast kilku dni, to już wszystko gra, bo może kiedyś medycyna wymyśli coś, co mu pomoże? To nie jest troska, to tortura w białych rękawiczkach. Mówisz o „miłosierdziu”, ale tylko wtedy, gdy cierpienie jest krótkie? Przedłużanie bólu w imię jakichś hipotetycznych przełomów to nie heroizm, tylko okrucieństwo ubrane w ładne słowa.
@Wilkbardzonijaki: Chodzi Ci kwestię prawną czy moralna? Prawnie, człowiek na etapie prenatalnym to płód, i przed narodzinami ma inny status prawny jak już ktoś wyżej wspomniał. Moralnie moim zdaniem kobieta nie ma żadnego obowiązku do ratowania kogokolwiek, bo jej prawo do życia ma pierwszeństwo od prawa do życia jej męża, przechodnia na ulicy czy człowieka w jej brzuchu.
@music_has_the_right_to_children: no, to zabrońmy jeszcze wszystkiego o wysokim indeksie glikemicznym. najlepiej zabrońmy wszystkiego, Bóg pozna swoich.
@SaperX: ale wiecie, że ubezpieczyć dom na terenie zalewowym to nie jest takie hop siup? Wiem mógł nie budować się tam... no ale taki dom dostał to żyje tam @Pan_Janusz
#rosja #wojna #lublin
źródło: axqv0m
Pobierz@Spioszeq: To nie tak. Pytanie kiedy dokładnie wykryto tę rakietę i czy można było wykryć ją wcześniej (na przykład dostać informację z Ukrainy). Mieszkam wystarczająco długo w tym kraju żeby założyć że nie zrobiono wszystkiego, co możliwe żeby przygotować się na takie sytuacje i nikt nie poniesie za to żadnych konsekwencji.