Moje największe osiągnięcie w 2017 to redukcja ok. 10 kg smalcu. Z 83 kg do 73 kg. Lewe zdjęcie to pod koniec marca, zaś prawe to z przełomu września/października. Po redukcji od razu czuję się lepszy człowiek, moja samoocena mocno poszła do góry, bo w końcu nie czułem wielkiego brzucha. Kolana przestały boleć, przestałem się pocić itp.. no dosłownie same plusy po redukcji ;) aktualnie ważę ok. 78 kg i jestem na
@TwojStaryToKorniszon dziękuję bardzo. Uświadomiłem sobie, że jednak motywacja nie jest najważniejsza, tylko dyscyplina. Jak człowiek będzie się trzymał dyscypliny to i chodzenie na siłownię stanie się rutyną, więc u mnie nie było czegoś takiego że oo główka boli to i nie mam ochoty iść na trening. Niee, czegoś takiego nie mam. Po prostu mam pójść na siłownię, mimo bólów głowy itp. Miałem gorsze lub słabsze dni, ale i tak przychodziłem na
@MrShaman: Ale do takich "lokali" się zwyczajnie nie chadza. Po prostu w plenerze czasem nie ma lepszego rozwiązania jak jednorazowa aplikacja dawki usypiającej na ryj. :)
Ale bym sobie pograł takim rycerzem Jedi, zakochał się w Bastili, jeszcze raz przeżył ten plot twist, pozwiedzał Tatooine.... Tradycyjnie - grałeś, plusujesz. A i gimby scrollują dalej ( ͡°͜ʖ͡°)
@TheOpti: dałabym 100 plusów ale mogę tylko jeden ( ͡°ʖ̯͡°) w żeńskiej wersji: jeszcze raz bym sobie poflirtowała z Carthem... ale grałam już 5 razy i wszystkie kwestie znam na pamięć, także ten. Zadowolę się wspomnieniami :)