Takie mnie przemyślenie naszło, co stało się z ludźmi, którzy 5-10 lat temu mieli prane mózgi przez FM Group #mlm jeździli nowymi meśkami z salonu i tracili znajomych bo byli tak w---------y itd. Macie może jakieś historie z tym związane? Znacie dalsze losy takich znajomych co robią teraz?
@Beszczebelny: Mój znajomy po przygodzie z mlm został kołczem, potem wszedł w krypto i robił ekhm... webinaria. Jakiś czas później jak krypto jebło to stał się uduchowionym człowiekiem (wiecie, czakry, energia duchowa i te sprawy), a teraz sobie wszedł w branże muzyczną i napierdziela na bębnie w stroju menela.
@antc111: Kiedyś mieszkałem przy ulicy Ludwika Waryńskiego (nadal nie jest zmieniona). Rozumiem, że w ramach dekomunizacji USA może śmiało najechać Polskę? :D
Jak bardzo złym pomysłem jest wyznanie koleżance z pracy, która ma narzeczonego i zaplanowany ślub, że mi się podoba? Co może stać się najgorszego? Kobiety z czymś takim lecą od razu do jakichś innych rozgadać czy raczej trzymają to dla siebie? Bardzo miło nam się rozmawia i mam ochotę jej powiedzieć, ale obawiam się, że jakaś afera z tego wyniknie, a mi oczywiście byłoby smutno i źle gdyby powiedziała, że nic z
@Theos: Kwestia kontekstu. Nie wiem jak u Ciebie, ale znajomy pracujący w biurze miał dokładnie taką samą sytuację, podobała mu się sekretarka, której stanowisko było rzut beretem od jego. Co chwilę wymieniali uśmiechy, żarciki itp. Niestety była zaręczona, widać było parcie z jej strony na ślub, natomiast jej fagas (swoją drogą jakiś robol na magazynie), starał się to odwlec jak tylko mógł. Ostatecznie po wielu perypetiach w końcu się przełamał
Jutro mam pogrzeb cioci. Mój "lider" (zacząłem w zeszłym miesiącu karierę w biznesie MLM) bardzo nalega abym na stypie "opchnął" rodzinie produkty firmy. Na moje przekonywania, że to nie wypada i nie będę w stanie tego zrobić, odpowiada, że muszę się przełamać, że jeśli to zrobię, wtedy żadna sytuacja biznesowa, już nigdy nie będzie dla mnie stresująca. On mi karze podejść nawet do wujka, któremu ta ciocia umarła i w trakcie składania
W poniedziałki pracuję od godziny 6, poza tym od 7. Jadę teraz pierwszy dzień po urlopie do pracy i współpracownicy wściekli, że czemu nie jestem na 6. Uznali za oczywiste, że we wtorek po święcie obowiązuje grafik poniedziałkowy. Czy tak istotnie z góry jest? Czy mogę być zwolniony za - ich zdaniem - godzinne spóźnienie? #pytanie #pracbaza
@sylwke3100: ciężko mi zrozumieć jak to jest, że żeby prowadzić samochód to trzeba przejść badania lekarskie, potem kurs, a na końcu egzamin. Natomiast żeby być rodzicem wystarczy zbyt późno wyjąć.
@Volvostationwagon: Pierwsze odcinki były najgorsze pod tym względem. Zwłaszcza jeśli ktoś się nie spodziewa co właśnie włączył :D Po pierwszym sezonie człowiek się przyzwyczaja.
#pytanie #przemyslenia #warszawa #heheszki #pracbaza #studbaza #wroclaw
źródło: comment_1662362599mZvSnDKsS0s7hKoMfbdSoU.jpg
Pobierz