@Barachloop: Dlatego wniosek jest bardzo prosty, ten świat był, jest i będzie piekłem, więzieniem dla miliardów, w którym wartości czy życie są niczym.
Generalnie jeszcze 100 lat temu nie miałbyś dostępu do opieki zdrowotnej, podstawowej higieny, usług, cope-ów, żył byś w chacie z drewnianych okien, sral do wiadra.
@Barachloop: za 100 lat ludzie będą mówili podobnie. A ta szansa urodzenia akurat w dzisiejszych czasach to nie taka mała, obecne 8 miliardów ludzi na świecie to ~10% ludzkiej populacji która kiedykolwiek żyła przez ostatnie 200'000 lat
Baba prędzej pozwoli sobie wsadzić siusiaka do buzi niż się pocałować .
Na Rossie prawie wszystkie oferują oral z lub bez gumy, a za całowanie trzeba słono dopłacić lub wcale nie ma go w ofercie..., a jak jesteś brzydal, to już w ogóle.
@dziobnij2: tak samo, tylko że chodzę w długich spodniach, bo się wstydzę swoich łydek. Kiedyś wstydziłem się rozstępów i chodziłem w bluzie w 30c do szkoły i każdy się gapił jak na psychicznego (którym jestem). Niestety nie mam papierów na łeb i już raczej nie będę mieć.
Ja za granicą byłem tylko w Szwajcarii ukradkiem przez parę dni i powracając do PL wysiadając na tym brudnym dworcu głównym w WAWA miałem wrażenie jakbym znalazł się na innej planecie lub przekroczył bramy Mordoru. Wiem, że Szwajcaria to jeden z najbogatszych krajów na świecie, ale wciąż... .
Największy możliwy red flag u laski to wiek 30+ i praca jako lekarz / prawnik / architekt albo każdy inny zawód "prestiżowy" związany z dużą liczbą godzin i stresem.
O ile sama inteligencja u laski jest kwestią jak najbardziej mile widzianą (o ile nie jest niezbędna - bo od dysput filozoficznych / politycznych / rozkmin o wszechświecie i wszystkim innym to są
@Dietetyq: nie wiem. U mnie matka kumpla była lekarką to miał nowe auto z salonu(a raczej dwa) w 2007 roku, nowy telewizor full hd, wszystkie nowe konsole, gry, najlepszego kompa na 18-nastke, figurki Warhammer, wszystko za kasę starej.., a ojciec nie pracował, NEET-ował za pensję małżonki. Plus pierdyliard merci i innych łakoci od pacjentów.
Znowu dzisiaj od rana wrzody się uruchomiły, ale wstydzę się umówić na wizytę, która by i tak była za pół roku, nowe buty kupione kilka miesięcy temu już dziurawe i przetarte, jedyne gacie rozprute w kroku i wyblakłe. Nic mi się już nie chce.
@Barachloop: za 100 lat ludzie będą mówili podobnie. A ta szansa urodzenia akurat w dzisiejszych czasach to nie taka mała, obecne 8 miliardów ludzi na świecie to ~10% ludzkiej populacji która kiedykolwiek żyła przez ostatnie 200'000 lat