Wybaczcie mi ociąganie się z relacją o kiszonym arbuzie (spoiler: nic nie straciliście). Owszem, spróbowałam go po 2 tygodniach, po miesiącu i 1,5 miesiąca. Był zrobiony w 3 wersjach:
- z octem
- bez octu, jak ogóry kiszone
- jak ogóry kiszone ale z imibirem
Było to TAK PASKUDNE, że nie mogłam się otrząsnąć i o tym napisać ( ͡° ͜ʖ ͡°) Żadna wersja mi nie posmakowała. Nie wyszło mi wystarczająco twarde, ale nawet




































źródło: comment_16341702348GBHZBQZQXDg4mBFIcbmqs.jpg
Pobierzźródło: comment_1634170327VdMqrUGd3FnCg6UGsNb4w9.jpg
Pobierzźródło: comment_1634188465rO2tp7OO5WmwBoH6iq1u2c.jpg
Pobierz