pomimo mojej nienawiści do nowego wykop, jestem tu prawie codziennie, i tak jak miałem nadzieję, że się do tego gówna przyzwyczaję, tak już tę nadzieję porzuciłem. czuję się jak stary człowiek w internecie, nic mi tu nie pasuje, nic nie jest intuicyjne, wszystko mnie nerwuje. szkoda. brakuje mi takiego miejsca, gdzie mogę sobie w samotny wieczur wejść i wdać się w interakcję z randomami. nowy wykop to koniec pewnego rozdziału w moim

powodzenia










