@Akos: p---------a oraz takiej ilosci problemow po drodze, ze co 10 wpis na mirko to placz, ze piniondze zniknely podczas transferu, juz wiadomo skad te 'shitcoiny'
Nie każdy bohater nosi pelerynę. Ani nawet lekarski kitel. Herosi naszych czasów siedzą dziś na LinkedInie i z namaszczeniem opisują ekstremalne korpo-przygody. Ich siła charakteru wykuwa się zaś nawet podczas awarii ekspresu do kawy i literówki w mailu. LinkedIn ze strefy profesjonalistów i ...
Nie korzystam z Linka, ale ziomki korzystają i sobie chwalą, dostają jakieś oferty czasami ciekawe, czasami rozmowa się trafi, ogólnie chyba przydatna rzecz.
Zastanawia mnie tylko to zdziwienie, że w korpo też są ludzie, jakby to powiedzieć, no niezbyt rozgarnięci, którzy piszą takie rzeczy - przecież w każdym medium społecznościowym tak jest, a w korpo też są cymbały. Wiele stanowisk jest zwyczajnie niepotrzebnych, albo taniej jest kogoś zatrudnić niż je zautomatyzować. Później
- Zostanie nam 1600 zł na 3 osoby. Czy za to da się przeżyć? - pyta retorycznie pan Miłosz, który planuje powiększenie rodziny, ale hamuje go wizja drastycznego obniżenia poziomu życia. Trudna sytuacja
@K0ras: Weź nie psuj zabawy wykopkom, przecież te 1600 spokojnie wystarczy nawet na 14 dzieci, w końcu dieta czokoszokowa 100 złotych, ubrania można z Caritasu dostać z tych kontenerów a do pracy czy szkoły chodzić pieszo xD paaaanie żyć nie umierać xD
PS ja jak zarabiałem nawet 1500 to bez większych wyrzeczeń odkładałem 4000 złotych miesięcznie, wystarczy chcieć.
trochę upraszczając, poziom bogactwa jest uzależniony od wskaźnika aktywów pracujących, stan posiadania o którym piszesz, daje tylko złudzenie bogactwa, ponieważ aktywa niepracujące przynoszą koszty, a nie korzyści finansowe. To co piszesz, to typowy przykład osoby która zamiast oszczędzać i inwestować, kupuje i konsumuje. Z takim podejściem w wieku 30 lat ciężko będzie Ci już osiągnąć wolność finansową.
@voot: Nie "trochę uproszczając"... To jest ogromne uproszczenie. Poziom bogactwa to jest ogół twoich
AstraZeneca ma być zwolniona z odpowiedzialności za efekty uboczne w większości krajów. Niestety członek rady nadzorczej nie podał listy krajów, ale jest to temat dyskusji m.in. w Unii Europejskiej. W/g niego jest to sytuacja wyjątkowa i firma nie może ryzykować odpowiedzialnością za własny produkt.
źródło: comment_1619129748VZhZjFPDusvEm15fqGTpTE.jpg
Pobierz